Pożar w Ząbkach. Mieszkańcy opowiadają o dramacie, serce pęka od tych słów. „Ludzie biegali w panice”

Pożar w Ząbkach pod Warszawą – o tym mówią dziś wszyscy. Co dokładnie się stało? Media rozmawiały z poszkodowanymi i świadkami.

Pożar w Ząbkach

Pożar w Ząbkach wybuchł nagle, objął budynek mieszkalny przy ul. Powstańców, ogień błyskawicznie zaatakował sąsiednie dachy, a mieszkańcy, kilkuset osób, ewakuowali się przed przybyciem straży pożarnej. Już teraz wiadomo, że sporo z nich straciło dorobek swojego życia.

Na miejscu pojawili się reporterzy – „Super Expressu” rozmawiał z panem Dariuszem, który obserwował, jak blok, w którym mieszka, płonie. – W tym budynku, który płonie, mam mieszkanie ma samym parterze. Całe szczęście, że jest szansa, że nie spłonie, może być zalane, ale jeszcze jakieś dokumenty czy rzeczy takie ruchome AGD czy coś może jeszcze będzie można wynieść. Dom już jest albo będzie do rozbiórki. Dobrze, że jestem ubezpieczony – powiedział mediom.

Potem tłumaczył, że osiedle budowano w latach 90., ponoć „po taniości”. Relacjonował też to, co się działo: najpierw zajął się dach od strony wejścia na osiedle, ale pożar szybko objął cały budynek.

Z kolei Dariusz Sawicki, mieszkaniec z Ząbek, którego blok stoi na przeciwko tego, który spłonął, powiedział mediom, jakie dantejskie sceny oglądał. –Widziałem ludzi biegających w panice, wybiegających z tego budynku. Czy ktoś przeprowadzał ewakuację, nie widziałem. Widziałem na pewno, że ludzie wybiegają z tych budynków. A czy ktoś tam ewakuacją zarządzał, to ciężko mi tutaj się wypowiedzieć w tej kwestii – relacjonował.

Czy to działanie rosyjskich służb?

Jak na razie nie wiadomo, jakie były przyczyny pożaru. Na miejscu pracują policjanci i biegli z zakresu pożarnictwa, którzy ustalą, co dokładnie się stało.

W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się teorie o tym, że blok został podpalony przez służby rosyjskie. Władze apelują, by nie rozpowszechniać tego typu niepotwierdzonych tez. – Apelujemy o powstrzymanie się od spekulacji i dezinformacji do czasu oficjalnych komunikatów odpowiednich służb – podała w komunikacie warszawska policja.

Podobny apel czytamy na profilu na portalu X rzecznika prasowego Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Jacka Dobrzyńskiego. – Apeluję o powstrzymanie się od jakichkolwiek spekulacji na temat przyczyny pożaru w Ząbkach. Okoliczności zdarzenia zostaną dokładnie zbadane i wyjaśnione przez biegłych z zakresu pożarnictwa. Ostrzegam przed dezinformacją i fake newsami pojawiającymi się w tym temacie – podał w poście. Jego wiadomość udostępnił i ponowił apel Adam Szłapka, rzecznik rządu Donalda Tuska.

Źródło: se.pl, Fakt

Jacek Walewski

Od wielu lat publikuję artykuły na różne tematy: począwszy od polityki, ekonomii i nowych technologii po popkulturę. W przeszłości współpracowałem z m.in. Magazynem Gitarzysta czy Esensja.pl Obecnie oprócz pisania dla Crowd Media, publikuję swoje artykuły na Bitcoin.com i Cryps.pl Jestem autorem tysięcy artykułów dot. wyżej wspomnianych kwestii.
Politykę poznawałem "od kuchni", współpracując z posłem Mirosławem Suchoniem (Polska 2050) i posłanką Mirosławą Nykiel (PO). Działałem także społecznie w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *