Źle się dzieje, prezes musi reagować! OTO nowa koncepcja na porządki w PiS. „Nie wiem, czy ktoś to pamięta”
Jarosław Kaczyński traci posłuch w Małopolsce, więc reaguje. Prezes zarządził nowe partyjne porządki. Wkrótce ma dojść do lokalnych wyborów.
Jarosław Kaczyński dąży do swoistego „przewietrzenia” PiS. Zapewne zainspirowały go do tego problemy, jakie paria ma w Małopolsce. Okazało się, że tamtejsi działacze nie chcą bezrefleksyjnie słuchać prezesa. Porzucony im przez partyjną centralę na marszałka Łukasz Kmita raz po raz przepada w głosowaniach, choć PiS mogłoby go wybrać bez problemu.
– Są ludzie, którzy kierują się wyłącznie względami osobistymi. Będziemy chcieli się takich z partii pozbywać – irytował się Jarosław Kaczyński. Już wiadomo, że zawieszony w prawach członka PiS został Michał Ciechowski, dyrektor Kancelarii Sejmiku Woj. Małopolskiego, zaufany człowiek Beaty Szydło. Najpewniej zostanie wkrótce usunięty z partii. To kara za to, że w Małopolsce nie respektuje się woli prezesa.
W PiS dojdzie do poważnego przetasowania w strukturach. Nowogrodzka już przed wyborami 15 października dokonała zmian strukturalnych, ale koncepcja już się zmieniła. Teraz mowa o podziale struktur PiS na 41 okręgów, co ma odpowiadać okręgom wyborczym do Sejmu.
– To naturalne związanie posła z regionem – mówi „Gazecie Wyborczej” partyjny zwolennik tego pomysłu. Chodzi o to, by zaangażować posłów w terenie.
– Stamtąd zostali wybrani, tam niech robią swoją pracę. Inaczej się rozkłada zaangażowanie posła, jak okręg jest mniejszy, niż jak tak duży, jak dziś – wskazuje rozmówca „Wyborczej”. W PiS już dawno nie było wyborów władz lokalnych, więc na pewno będziemy świadkami ciekawej walki, w której wszystkie chwyty będą dozwolone.
– Takie wydarzenia zawsze rozchwieją partię, dlatego tylko w ostateczności prezes Kaczyński decydowałby się na zmianę w strukturach tuż przed jakimiś ważnymi wyborami. Teraz mamy trochę czasu, żeby na nowo się poukładać – mówi „Wyborczej” poseł PiS. Będzie to jednak dość wyjątkowe wydarzenie. Zazwyczaj to po prostu centrala wskazywała lokalnych liderów. Kiedy były ostatnie wybory władz lokalnych PiS?
– Nie wiem, czy ktoś to pamięta. Najpierw osiem lat rządziliśmy, potem był czas wyborczy – zastanawia się polityk PiS.
Źródło: Gazeta Wyborcza