Polityka

Znany prawnik miażdży PiS w sprawie zamachu na sądy. Dyletanci napiszą nową ustawę o SN?

Tajemnicze eksperymenty na obywatelach? Posłanka Kukiz'15 żąda wyjaśnień od rządu w szokującej sprawie

W obozie władzy robi się bardzo nerwowo nad projektem nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, mającą być realizacją postanowienia o zastosowaniu środków zapobiegawczych Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W zasadzie trudno na podstawie doniesień medialnych pozyskać informację, co w ogóle dzieje się w tej sprawie.

Z jednej strony szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin przekonuje, że żadne prace ani analizy w rządzie się nie toczą. Z drugiej strony prezydent Duda przekonuje, że wręcz przeciwnie, jest przekonany, że praca w tej materii wre, a eksperci pracują nad jak najlepszym rozwiązaniem. Dziś natomiast dziennik “Rzeczpospolita” donosi, że opracowywany może być nie jeden, a trzy konkurencyjne projekty – co potwierdzałoby, że w rządzie Mateusza Morawieckiego nie dzieje się zbyt dobrze, a walka pomiędzy premierem a Zbigniewem Ziobrą toczy się już nawet w kwestii prac legislacyjnych.

Według informacji dziennika, prace toczą się w Ministerstwie Sprawiedliwości (co naturalne, bo przecież to tam urodziły się pomysły na przejęcie Sądu Najwyższego), w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (czyli pod egidą samego premiera) oraz … w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, gdzie rządzi wicepremier Jarosław Gowin. Dlaczego akurat w tym resorcie nikt jednak nie wie, bo przecież wicepremier nie jest specjalnie znany ze swoich zdolności legislacyjnych. Prof. Marcin Matczak z Uniwersytetu Warszawskiego skomentował tę kwestię w charakterystyczną dla siebie ironią, pytając, czy nie bardziej pasowałoby, gdyby sprawą zajął się resort środowiska, odpowiedzialny za wycinkę lasów (w końcu chodzi o wycinkę sędziów), albo przykładowo resort zdrowia.

W kwestii tego, która z wersji nowelizacji zostanie ostatecznie przyjęta ostateczną instancją ma być oczywiście prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, jednak swoje trzy grosze do sprawy chce wtrącić także prezydent Andrzej Duda. Z otoczenia głowy państwa płyną głosy, że optymalne byłoby takie rozwiązanie, które ominęłoby pełną procedurę przed Krajową Radą Sądownictwa i zmuszał prezydenta do stania się narzędziem “przywrócenia” sędziów. To o tyle żądanie nie po myśli rządzących, bo Ci z pewnością chcieliby wykorzystać postanowienie TSUE do “zalegalizowania” przejętej przez partię KRS.

Źródło: Rzeczpospolita

Fot. flickr/Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie