Polityka i społeczeństwo

Zmarginalizowana służba alarmuje. Przez reformę skarbówki budżet traci 10 mld rocznie

TVP i Ministerstwo Finansów mydli oczy nadwyżką budżetową. Fakty są jednak zupełnie inne
Fot. Flickr

Mniej więcej raz w tygodniu słyszymy przechwałki polityków rządu, jak to skutecznie udało się doprowadzić do uszczelnienia systemu podatkowego. Jako jeden z fundamentów tego sukcesu przedstawia się wprowadzenie z dniem 1 marca 2017 roku Krajowej Administracji Skarbowej, które skonsolidowała urzędy skarbowe, celne i kontrolę skarbową. Reformą tą jej pomysłodawca, wiceminister finansów Marian Banaś chwali się na każdym kroku (zresztą otrzymał za nią w 2017 roku ponad 50 tys. złotych nagrody) i podkreśla, że gdyby udało mu się ją wprowadzić już w 2007 roku to Polska nie zmagałaby się z tak dużą luką w VAT. O tym, że wprowadzenie KAS i czystka kadrowa, jakiej dokonał wiceminister ma się nijak do efektu znacznego wzrostu wpływów podatkowych nie mówi się głośno, bo nie pasuje to do propagandy sukcesu. Efekt “uszczelnienia” udało się osiągnąć zmianami w prawie, wprowadzeniem permanentnej kontroli poprzez JPK czy odwrócony VAT w budownictwie więc na prawdziwe skutki zmian organizacyjnych w urzędach fiskusa mało kto zwraca uwagę. Do czasu.

Od samego początku, gdy zamysł faktycznej likwidacji kontroli skarbowej i kontroli celnej pojawił się w resorcie finansów działania te krytykowałem. Było tylko kwestią czasu, by zorganizowane grupy przestępcze znalazły słabe elementy przeprowadzonej reformy i tam skupiły swoje przestępcze działania, korzystając z wydzielonego kawałka raju podatkowego. Dziś okazuje się, że bezprecedensowe ucywilnienie tysięcy funkcjonariuszy służby celnej, zajmującej się walką z szarą strefą na rynku nielegalnej produkcji papierosów dało o sobie znać. Sprawę nielegalnego tytoniowego eldorado ujawnił kilka tygodni temu TVN w programie “Superwizjer”. Materiał dotyczył świata nielegalnych interesów na rynku tytoniowym, w który reportera wprowadził anonimowy informator. Jego zdaniem dziś w Polsce produkcja nielegalnych papierosów, przeznaczonych na rynki zagraniczne jest “najlepszym biznesem z możliwych”.

W programie dowiadujemy się, że koszt postawienia nielegalnej fabryki, zwraca się już po pierwszym miesiącu. Tylko jedna maszyna, pracująca 8-10 godzin dziennie przez 20 dni w miesiącu, może wyprodukować milion paczek papierosów. Skarb Państwa traci na tym około 13 milionów złotych z powodu niezapłaconych podatków i akcyzy. Nielegalny rynek papierosów w Polsce wart jest od 6 do 13 miliardów złotych. To więcej niż roczny budżet policji i straży granicznej razem wziętych.

Dlaczego jest to w Polsce takie łatwe? Otóż działań zaradczych pilnie domagają się od premiera Morawieckiego, minister Czerwińskiej, parlamentarzystów i organizacji przedsiębiorców, celnicy skupieni w związku zawodowym Celnicy.pl. W specjalnym liście Sławomira Siwego czytamy, że po wprowadzeniu KAS, pogorszeniu uległ nadzór i aktywność KAS nad podatkiem akcyzowym i prawem celnym. Dane te potwierdzać mają dane statystyczne z liczby przeprowadzonych kontroli w zakresie tego podatku i wpływy do budżetu, które są w faktycznym regresie, ponieważ oscylują na poziomie wzrostu PKB jedynie, a przecież z tego podatku jest do pozyskania co najmniej 10 dodatkowych miliardów złotych rocznie.

Siwy podkreśla, że związek za sygnalizowanie tego problemu był szykanowany, a on sam osobiście miał zarzut w postępowaniu o zwolnienie ze służby za informowanie opinii publicznej o wprowadzanych „ułatwieniach dla przemytu”, o których informowali mnie funkcjonariusze. Zdaniem celników, wprowadzenie działań zaradczych pozwoliłoby na pozyskanie dodatkowych 10 mld złotych do budżetu.

Martwi nas narracja Ministerstwa Finansów, że 95% akcyzy płaci 100 największych podmiotów. Narracja, która pojawiła się wraz z wdrożeniem KAS, jako usprawiedliwienie, by nie przejmować się naszymi uwagami, które wówczas zgłaszaliśmy (przed wprowadzeniem KAS), alarmując że ustawa ta pogorszy znacząco sytuację w podatku akcyzowym – czytamy w liście.

Sławomir Siwy przypomina także o dramatycznej sytuacji kadrowej w Służbie Celno – Skarbowej, która miała zastąpić Służbę Celną. Po radykalnym zmniejszeniu liczby funkcjonariuszy w sposób istotny spadły możliwości płynnej realizacji zadań KAS, o czym związek ostrzegał premiera.

Wiele zadań KAS z tego powodu nie jest realizowanych, względnie jest realizowana jedynie symbolicznie, de facto pozornie. Efektem tego jest znacznie mniejsza liczba kontroli w zakresie narkotyków, wyrobów tytoniowych, kontroli akcyzowych i celnych, praw własności przemysłowej, kontroli czasu pracy kierowców czy też całkowite odstąpienie od czynności patrolowo-kontrolnych na bazarach i targowiskach – piszą związkowcy.

Finalnie, podkreślają także, że na wskutek “poluzowania” kontroli akcyzowych, zorganizowane grupy przestępcze mogą działać znacznie swobodniej niż kilka lat temu, apelują wobec powyższego o pilne działania w tej materii.

Źródło: Celnicy.pl

Fot. W. Kompała / KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie