Ziobro w strachu? Był już wieczór, gdy złapał za klawiaturę i uderzył w swego węgierskiego wroga. „Takie czyny…”
screen/ TV Republika
Zbigniew Ziobro złapał za klawiaturę i zaatakował lidera węgierskiej opozycji. Nie jest to przypadek, bo przejęcie władzy przez Petera Magyara oznacza dla polityka PiS koniec azylu.
Zbigniew Ziobro od kilku miesięcy przebywa na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl. W Polsce grozi mu tymczasowy areszt i 26 zarzutów związanych z aferą Funduszu Sprawiedliwości. Były minister sprawiedliwości nie chciał odpowiadać przed polskim sądem, więc wziął przykład z partyjnego kolegi Marcina Romanowskiego i ukrył się za obszerną sylwetką Viktora Orbana. Azyl może jednak wkrótce dobiec końca – już 12 kwietnia na Węgrzech zaplanowane są wybory parlamentarne. I nie jest wykluczone, że Fidesz Viktora Orbana straci władzę w kraju. A to oznacza dla uciekinierów z PiS koniec azylu. Peter Magyar, lider opozycyjnej TISZY, zapowiadał to wprost.
No i ewidentnie przerażony wizją utraty azylu Ziobro uderza w lidera węgierskiej opozycji. W obszernym wpisie, który polityk PiS opublikował we wtorkowy wieczór po polsku i po węgiersku, nawiązał do afery, którą szantażowany jest Magyar.
Węgierski polityk ujawnił, że był szantażowany ujawnieniem sekstaśmy, na której został nagrany wraz z byłą partnerkę Evelin Vogel. Magyar wykonał ruch wyprzedzający i sam opisał okoliczności zdarzenia, by uniknąć manipulacji ze strony politycznych przeciwników. Przyznał, że na miejscu, w którym spotkał się z Vogel, widział narkotyki, ale sam ich nie zażywał. I tu włączył się Ziobro.
– Ze zdumieniem przeczytałem Pana wynurzenia o narkotykach na imprezie z Pana udziałem. Jako wieloletni Prokurator Generalny walczyłem z mafią handlującą „białą śmiercią”. Widziałem ofiary, tragedię uzależnionych. Niestety też martwych młodych ludzi. Boss jednej z grup narkotykowych wydał na mnie wyrok śmierci – zaczął swoją opowieść uciekinier. A potem ruszył do ataku. – A Pan? Całonocne imprezy z rozsypanymi dragami w pokoju, zero zgłoszenia na policję. Czy tak postępuje kandydat na premiera? Jak ochroni Pan węgierską młodzież przed tragedią? Przecież narkotyki dostarczyła mafia. Ona stoi za tragedią i uzależnieniem niejednego młodego człowieka. Takie czyny mówią prawdę o człowieku a nie piękne słowa, które każdy może wygłaszać – zagrzmiał moralizatorski głos z Budapesztu.
– Spojrzyj w oczy węgierskim matkom: ich dzieci zasługują na bezpieczeństwo i odpowiedzialnego lidera, nie lekkoducha! Nie sądzę aby gdziekolwiek w Europie wyborcy chcieliby powierzyć władzę komuś tak nieodpowiedzialnemu – skwitował Ziobro. Oj, ktoś tu się bardzo boi, że w kwietniu będzie musiał szukać nowego miejsca do ukrycia…
Panie @magyarpeterMP,
Ze zdumieniem przeczytałem Pana wynurzenia o narkotykach na imprezie z Pana udziałem. Jako wieloletni Prokurator Generalny walczyłem z mafią handlującą „białą śmiercią”. Widziałem ofiary, tragedię uzależnionych. Niestety też martwych młodych ludzi. Boss…— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) February 24, 2026