Ziobro odpalił się z samego rana, była 9:39 gdy zaczął straszyć i oskarżać! „Chorzy umierają na raka, bo…”

Zbigniew Ziobro robi wszystko, by odwrócić uwagę od oskarżeń, które na nim ciążą. Polityk PiS alarmuje, że rządzą nami „przestępcy”, przez których ludzie umierają na raka.

Odwracanie kota ogonem

Politycy PiS łapią czegokolwiek, żeby zbudować sobie linię obrony przed tymi, którzy chcą ich rozliczyć z ich przestępstw. Zbigniew Ziobro absolutnie nie jest w tej kwestii wyjątkiem, ponieważ tak samo, jak jego koledzy z Nowogrodzkiej, kreuje się na ofiarę „politycznych represji ze strony reżimu Donalda Tuska”. Po tym, jak były minister sprawiedliwości stracił swój immunitet, przez co drzwi aresztu karnego stoją przed nim otworem, jego narracja w mediach zaczęła przybierać formę „tonący brzytwy się chwyta”.

To już nie jest wyłącznie mówienie, że „my jesteśmy ci dobrzy, a oni źli”, tylko bezczelna próba wzbudzania litości i przywoływanie takich argumentów, że aż wstyd. – Zawsze działałem zgodnie z prawem. Wszystkie decyzje dotyczące Funduszu Sprawiedliwości miały oparcie w ustawach. Dziś u steru władzy w Polsce są przestępcy. Wniosek o mój areszt to czysta zemsta Tuska za śledztwa ujawniające gigantyczne złodziejstwo w jego otoczeniu – od Nowaka, przez Giertycha i Grodzkiego, po Gawłowskiego. To także odwet za postępowania dotyczące podejrzeń korupcji jego samego zaczął swój wpis polityk PiS

Tusk, aresztując mnie, chciałby zamknąć mi usta i miesiącami odwracać uwagę od swych nieudolnych rządów. Jak ostatnio, gdy wyszło, że chorzy na raka umierają, bo rząd blokuje pieniądze na onkologię. Groźby oraz nagonka nie przyniosą efektu. Już niedługo rozliczymy tę przestępczą grupę, trzymającą dziś władzę. Zrobimy to stanowczo, ale zgodnie z prawem dodał Ziobro. 

 

Ziobro ma czelność pisać o osobach walczących o życie w szpitalach onkologicznych, ale sam zezwolił na przeznaczenie milionów złotych z budżetu Funduszu Sprawiedliwości na zakup systemu Pegasus, żeby podsłuchiwać polityków ówczesnej opozycji oraz ich bliskich. Co więcej, ciążą na nim poważne zarzuty dot. defraudacji pieniędzy, które zamiast trafiać do prawdziwych ofiar przeróżnych spraw karnych, pojawiały się na kontach podmiotów absolutnie do tego nieuprawnionych.

Politykowi grozi ponad 20-letnia odsiadka za 26 zarzutów, jakie postawiła mu prokuratura. Członkowie PiS, na czele z Jarosławem Kaczyńskim, przedstawiają go jako osobę walczącą z chorobą, a nawet „śmiertelnie chorą”, której osadzenie za kratami będzie oznaczać dla niego wyrok śmierci.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *