Ziobro dostał azyl, w PiS… Wzruszają ramionami! Wymowna reakcja partyjnych kolegów. „Są ważniejsze tematy”
screen/ TV Republika
Zbigniew Ziobro pochwalił się, że dostał od węgierskich władz azyl. W PiS wcale nie są tym zachwyceni. Niewielu się garnie, by bronić byłego ministra.
Ziobro z azylem, PiS nie jest zachwycone
– To nas topi – tak na początku grudnia Ryszard Terlecki komentował fakt, że Zbigniew Ziobro schował się na Węgrzech w obawie przed polskim wymiarem sprawiedliwości. I choć teraz nikt tego oficjalnie przy Nowogrodzkiej nie przyzna, to węgierski azyl dla byłego ministra jest dla PiS problematyczny.
Perypetie Ziobry to dla partii problem, bo każdy będzie musiał się za niego tłumaczyć i bronić. Fakt, że to już drugi – po Marcinie Romanowskim – polityk PiS, który schował się za obszerną sylwetką Viktora Orbana, wystawia partię na pośmiewisko.
– Mówiłem to kiedyś, powiem i teraz: gdyby Ziobro został w Polsce, odegrał rolę męczennika przed sądem, politycznie byłoby to korzystniejsze dla naszej partii – mówi szczerze w rozmowie z Onetem jeden z polityków PiS. – A taka ucieczka, znaczy: azyl na Węgrzech, trudniej będzie ludziom wytłumaczyć – dodał. Faktem jest, że partii bardziej opłacałyby się obrazki z zatrzymanym Ziobrą, można byłoby zrobić jakieś czuwanie pod aresztem, marsz… Na takie poświęcenie kolegi byli w PiS gotowi. Ale skoro ucieka, to niech radzi sobie sam.
„Są ważniejsze sprawy”
Ogólnie w PiS nie zaobserwowano w poniedziałek jakiegoś pospolitego ruszenia w obronie Ziobry. Przodowali w tym członkowie dawnej Suwerennej Polski. Wymowne, że żaden wpis nie pojawił się na koncie Jarosława Kaczyńskiego na X. A Mateusz Morawiecki powiedział wręcz na antenie RMF FM, że sam nie ubiegałby się o azyl.
– Nie żyjemy nadmiernie tą sprawą, bo są ważniejsze tematy niż Ziobro – przyznaje Onetowi jeden z polityków PiS.
– W czasie, gdy „maślarze” gryzą się z „harcerzami”, nie ma już przestrzeni na bronienie Ziobry, a przynajmniej nie będziemy stawali za nim murem jak jeden mąż i marnowali na niego energii – dodaje inny rozmówca portalu. – Grzanie tematem Ziobry to granie na 20 proc. A tego prezes by nie chciał – dodaje wymownie.
Źródło: Onet