Polityka i Społeczeństwo

Żenujące wystąpienie Morawieckiego w Sejmie. Zachował się jak bachor dla zabawy szczypiący wszystkich dookoła [OPINIA]

Premier Morawiecki
Flickr.com/Krystian Maj/KPRM

Dziś przed południem z sejmowej mównicy głos zabrał premier Mateusz Morawiecki. Naiwnym byłoby oczekiwanie, że w związku z nadzwyczajną sytuacją, w której żyjemy od marca, premier porzuci megalomanię, opowiadanie bajek o winie opozycji i chwalenia się sukcesami. Premier nie zaprezentował się opinii publicznej jako mąż stanu. W jego wystąpieniu dostrzegłem jednak oznaki zaawansowanej schizofrenii.

Z jednej strony, premier mówi, że panują nad sytuacją i panowali od początku, a przyjęte rozwiązania są wręcz modelowe, a z drugiej roztacza wizję czekającej nas apokalipsy, której rozmiarów nie sposób przewidzieć.

Mówi o tym, że jednego dnia możemy wykonywać 80 tysięcy testów, gdy najczęściej dzienna liczba ich wykonywania nie przekracza 40 tysięcy. Mówi o powiększaniu liczby łóżek dla pacjentów z Covid-19, ale nie mówi, skąd weźmie personel potrzebny do opieki nad tymi pacjentami i jak zamierza zabezpieczyć pacjentów z koronawirusem przy jednoczesnym utrzymaniu wykrywania i leczenia wszystkich pozostałych chorób, bo przecież z powodu epidemii nie przestały rozwijać się cukrzyce czy nowotwory.

Premier dziękuje PSL-owi (Koalicja Polska to ściema) i Lewicy za współpracę, a kłamie, że Koalicja Obywatelska zapewniała o końcu epidemii w okresie jesiennym. Prawda jest taka, że to Prawo i Sprawiedliwość parło do wyborów prezydenckich w pierwotnym terminie za wszelką cenę, a Platforma Obywatelska chciała ich przełożenia na maj następnego roku. Jeśli premier rzeczywiście wierzy w to, co mówi, to my wszyscy mamy poważny problem. Jeśli jednak nie kłamie, gdy ostrzega nas wszystkich przed nadchodzącą katastrofą, powinien zachowywać się jak mąż stanu, a nie drobny cwaniaczek albo bachor dla zabawy szczypiący wszystkich dookoła.

Szef rządu w swoim sejmowym wystąpieniu nie wspomniał natomiast, na jakim etapie jest odzyskiwanie siedemdziesięciu milionów złotych, które nigdy nie dotarły do naszego kraju i nie tłumaczy, jak to możliwe, że złodziej handluje maseczkami ochronnymi na stacjach PKN Orlen.

Po dzisiejszym wystąpieniu premiera wiem, że niezależnie od powagi obecnej sytuacji oraz niezależnie od rozwoju wypadków w przyszłości, w centrum wszelkich działań tej władzy nadal będzie propaganda o własnym sukcesie i kampania oszczerstw wymierzona w opozycję, a zwłaszcza w największą opozycyjną formację (czytaj: to PO jest największym zagrożeniem dla PiS).

Chciałbym, aby Polską rządzili przyzwoici ludzie – niezależnie od przekonań i partyjnej przynależności. Wtedy nawet w tych niekomfortowych czasach czułbym się względnie normalnie, a wszyscy bylibyśmy bezpieczniejsi.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie