Polityka i społeczeństwo

Żenująca wpadka Patryka Jakiego. Wiceminister liczył, że nikt nie zorientuje się w jego kłamstwie, ale internauci okazali się bezlitośni

Niedawno w mediach pojawiła się wieść, jakoby Patryk Jaki w ramach przewodu doktorskiego na Uniwersytecie Opolskim miał prowadzić od początku przyszłego semestru zajęcia dla studentów. Jak na razie Rada Wydziału Nauk Społecznych wstrzymała decyzję o otwarciu przewodu doktorskiego przez kandydata na prezydenta Warszawy. Mimo tego, Jaki uznał, że będzie się tytułował zaszczytnym mianem nauczyciela akademickiego. Na krótko – natychmiastowa reakcja internautów zmusiła wiceministra sprawiedliwości do skrócenia biograficznej notki z Twittera o tę, najwyraźniej, kłamliwą informację.

Patryk Jaki pytany przez internautów, czy spełnia definicję nauczyciela akademickiego, jako osoby zatrudnionej w szkole wyższej na stanowisku dydaktycznym, naukowo-dydaktycznym lub naukowym i wykształconej w określonej dziedzinie naukowej nie raczył odpowiedzieć. Trudno byłoby oczekiwać odmiennej reakcji od polityka wchodzącego w skład obecnego rządu, ale zmiana notki mówi sama przez się. Decyzja o otwarciu przewodu doktorskiego została wstrzymana, sprawa jest więc w toku i nic nie wyklucza, by Patryk Jaki w przyszłości nie poprowadził zajęć dla studentów. Reakcja Patryka Jakiego na presję internautów wskazuje, że nie może sobie uzurpować tytułu nauczyciela akademickiego. Tytułowanie się więc, w tym wypadku, nauczycielem akademickim jest na tyle uprawnione co nazwanie pracownika – emerytem, czy studenta – absolwentem.

Jarosław Kaczyński, wczoraj, w swoim pierwszym publicznym wystąpieniu po wyjściu ze szpitala stwierdził, że “do polityki nie idzie się dla pieniędzy”. Warto w odniesieniu do przytoczonych tu obu postaci dodać, że polityką nie powinna się parać osoba wykorzystująca ją do leczenia swoich kompleksów. Tytułowanie się nauczycielem akademickim przez Jakiego, albo “admina” jest tego przykładem. Patryk Jaki, poprzez nie-kampanię wyborczą usilnie stara się odejść od przypisywanego mu wizerunku dresiarza, składając absurdalnie niespójne z nim obietnice, atrakcyjne dla wielkomiejskiego elektoratu. I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu… Pytanie tylko, czy po raz kolejny chcemy na własnej skórze poznać, czym naprawdę okaże się wyborcza metamorfoza?

fot. flickr/Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie