Zełenski nagle podał datę. To wtedy zakończy się wojna? „Amerykanie zrobią wszystko, by…”
Koniec wojny na Ukrainie nastąpi w czerwcu? Tego przynajmniej chcą Amerykanie. – USA wyznaczyły Ukrainie i Rosji termin w czerwcu na zawarcie porozumienia kończącego wojnę – przekazał Wołodymir Zełenski.
Donald Trump obiecywał w kampanii wyborczej, że doprowadzi do zakończenia wojny na Ukrainie w 24 godziny. To mu się oczywiście nie udało, mijają kolejne tygodnie, a wojska Władimira Putina wciąż mordują Ukraińców. Trumpowi przepadła wymarzona pokojowa Nagroda Nobla, najwyraźniej powoli traci cierpliwość. Jak poinformował w sobotę prezydent Ukrainy Wołodymir Zełenski, Stany Zjednoczone postawiły ultimatum dotyczące zakończenia wojny.
– USA wyznaczyły Ukrainie i Rosji termin w czerwcu na zawarcie porozumienia kończącego wojnę – przekazał Zełenski, cytowany przez agencje Reutera i AP. – Jeśli termin ten nie zostanie dotrzymany, administracja USA prawdopodobnie wywrze presję na obie strony – dodał prezydent Ukrainy.
Proponowana przez Amerykanów data zakończenia wojny to czerwiec tego roku.
– Amerykanie proponują, by strony (ukraińska i rosyjska) zakończyły wojnę na początku tego lata, i najpewniej będą wywierać presję zgodnie z tym harmonogramem – poinformował Zełenski. – Mówią, że chcą wszystko zakończyć do czerwca. I że zrobią wszystko, by zakończyć wojnę. Chcą jasnego harmonogramu wszystkich działań – dodał w swoim komunikacie.
Przekazał też, że w przyszłym tygodniu w Stanach Zjednoczonych ma odbyć się kolejna runda rozmów trójstronnych. Ukraina potwierdziła już swój udział. Poprzednie spotkanie w takim formacie miało miejsce w dniach 23-24 stycznia w Abu Zabi i nie przyniosło przełomu.
Zełenski uważa, że Putin może przystać na zakończenie wojny – czy raczej przerwę w działaniach wojennych – ale nie z cynicznych powodów. Po prostu Rosja ma problem – rosnący deficyt budżetu i straty w ludziach. Putin musiałby ogłosić kolejną mobilizację.
– Myślę, że potrzebują przerwy. Myślę, że Putin myśli o przerwie – mówił prezydent Ukrainy. Nie ma on jednak złudzeń co do intencji rosyjskiego przywódcy. Z każdym wynegocjowanym pokojem czy zakończeniem wojny wynegocjowanym z Rosją jest jeden poważny problem – Putinowi nie można ufać. Rosjanie zapewne wykorzystaliby przerwę na odbudowę potencjału i w sprzyjających okolicznościach powtórzyliby atak.
Źródło: Onet