Sport

Zbigniew Boniek zreformuje Ekstraklasę? Koniec ESA 37

16 czy 18 zespołów? Podział na grupy? Dzielenie punktów? A może system szkocki? System rozgrywek polskiej Ekstraklasy to temat na niekończącą się dyskusję, przy rodzinnych stołach może dzielić nie mniej, niż polityka.
Wiele wskazuje na to, że już wkrótce kibice polskiej piłki podzielą się na zwolenników i przeciwników nowego systemu. W sezonie 2021/22 przywitamy „ESA-18”.

Prezes PZPN Zbigniew Boniek ma przeprowadzić reformę Ekstraklasy jeszcze przed końcem swojej kadencji – poinformował na łamach Sport.pl Tomasz Włodarczyk. Boniek już od dłuższego czasu jest zwolennikiem formatu z osiemnastoma zespołami w lidze. Prezes przyznawał wprost, że pomysł z dzieleniem ligi na grupy się nie sprawdził. Jego zdaniem czas wrócić do klasycznego systemu ligowego. Jednak, aby znów radykalnie nie zmniejszyć ilości meczów (z obecnych 37 kolejek do 30), liga zostałaby powiększona do 18 drużyn. Dzięki temu każdy klub zagra w sezonie przynajmniej 34 mecze.

Nie wszyscy na tę zmianę patrzą z entuzjazmem. Sceptycy reformy podnoszą przede wszystkim jeden argument: zwiększenie ligi nie podniesie poziomu rozgrywek. Wystarczy teraz szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie: czy w Polsce jest 16 klubów, które nie mają problemu z zarządzaniem? Nie. Więc znajdzie się ich 18? W obecnym sezonie w PKO Ekstraklasie gra klub balansujący na granicy upadku, inny ma zaległości finansowe wobec piłkarzy, a beniaminkowie – Raków i ŁKS – razem dysponują jedną nowoczesną trybuną. Nawet nie całym stadionem – trybuną. Teza jest prosta – więcej klubów to więcej potencjalnych problemów. Chyba nikt nie zaryzykowałby obecnie stwierdzenia, że szesnastozespołowa liga jest zbyt ciasna dla prężnie rozwijających się ośrodków piłkarstwa w Polsce.

Z drugiej strony – nie ma co tkwić na siłę w dziwnym systemie ESA-37, który sztucznie budował emocje głównie na początku, gdy jeszcze dzielono punkty. Nie było to jednak sprawiedliwe rozwiązanie – po prostu premiowało słabszych. Po odrzuceniu dodatkowej rundy zostaniemy z 16 drużynami i 30 kolejkami. To z kolei za mało – znów pojawią się głosy, że polskie drużyny grają zbyt mało i przez to nie radzą sobie w Europie. Wpychanie w terminarz dodatkowych tworów, jak Puchar Ligi, nigdy się u nas nie przyjęło.

W jakim systemie powinna grać liga? Tak naprawdę to temat zastępczy. Ani ESA-37, ani ESA-18, ani żadna inna ESA nie sprawi, że polskie kluby zaczną liczyć się w pucharach. Legia Warszawa nie zagrała w Lidze Mistrzów dzięki dodatkowej rundzie na koniec ligi. Bo gdyby tak było, nie zaliczyłaby kolejnych trzech lat poza fazą grupową jakichkolwiek europejskich rozgrywek. Dyskutujemy o przymusowym wystawianiu młodzieżowca, dyskutujemy o kształcie rozgrywek, jednak to nie wyjaśni, dlaczego w dużym kraju, gdzie piłka nożna jest najpopularniejszym sportem, nie udało się zbudować solidnej ligi.

Źródło: Sport.pl, Zdjęcie: Dziurek / Shutterstock.com

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie