Polityka

Zaskakujący lider rankingu banksterów w PiS. Wcale nie jest nim nowy premier

W ostatnich dniach popularna stała się narracja, że oto premierem narodowo – socjalistycznego rządu PiS został przedstawiciel środowiska banksterów, który o problemach elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. Jak pisaliśmy ostatnio, z badań dotyczących elektoratu partii rządzącej wynika, że tym co łączy różne grupy wyborców partii Jarosława Kaczyńskiego jest niechęć do elit, które w ich przekonaniu przez lata wykorzystywały różnego rodzaju układy, by pomnażać swoje bogactwo, zamykając drogę właśnie im, ofiarom transformacji ustrojowej.

Tym bardziej powinno zaskakiwać, że akurat Mateusz Morawiecki, prezes zarządu BZ WBK przez cały okres rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, bankowiec i finansista, czyli w biało – czarnym postrzeganiu świata przez elektorat PiS typowy bankster, który dorobił się bogactwa na pożyczaniu ludziom pieniędzy ma dziś stać na czele rządu. Okazuje się jednak, że wcale nie jest on pierwszym przykładem transferu ze świata bankowości do Prawa i Sprawiedliwości i co ważniejsze, wcale nie jest najbogatszym reprezentantem tego środowiska. Tu liderem pozostaje twórca systemu Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo – Kredytowych, senator PiS Grzegorz Bierecki, który swoją szczodrością już dawno zapewnił sobie sympatię struktur partyjnych. A ma się czym dzielić.

Z oświadczenia majątkowego senatora Biereckiego na koniec 2016 roku wynika, że samych tylko oszczędności w walucie polskiej ma ponad 13 milionów (dokładnie 13.504.459 zł) i do tego ponad 1,3 mln dolarów, 1,3 mln euro i 0,5 mln funtów brytyjskich. Do tego oczywiście udziały w różnych spółkach handlowych, dochody z zagranicy, mieszkanie własnościowe i żadnych kredytów.

Na jego tle przedstawiany obecnie jako bankster Mateusz Morawiecki to młodszy i znacznie mniej majętny brat. Z analogicznego oświadczenia majątkowego premiera Morawieckiego wynika, że oszczędności ma “zaledwie” 3 mln w złotych (w walutach obcych brak) i papiery wartościowe na ok. 4,3 mln złotych. Do tego dwa domy, mieszkanie, współwłasność segmentu szeregówki, markowe zestawy meblowe oraz działka rolna.

Kto wie, może Mateusz Morawiecki zdąży jeszcze zdetronizować Grzegorza Biereckiego w roli pierwszego bankstera PiS.

Jako premier mógłby przykładowo wydać decyzję ministrowi Ziobro, by ten zbadał parasol ochronny nad systemem SKOK-ów i stosując konfiskatę rozszerzoną trochę majątku jego twórcy oddał Skarbowi Państwa. Tak w ramach poprawy wizerunku i walki z przestępczością. Taki scenariusz należy jednak chyba włożyć między bajki. Aż tak na poprawie swojej pozycji w tym rankingu Morawieckiemu z pewnością nie zależy.

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie