Polityka i społeczeństwo

Zaskakująca przemiana wizerunkowa władzy. Nie uwierzycie w to, co zobaczycie w ich nowym spocie wyborczym

Prawo i Sprawiedliwość opublikowało spot, w którym próbuje przeważyć szalę starcia o głosy młodych wyborców. Rządzący postanowili pójść w trendy i zrobić materiał w młodzieżowym stylu. I obojętnie co nie sądzić o PiS, to technicznie materiał władzy wyszedł najwyższej klasy. Spot jest dynamiczny, bez wypowiedzi starych polityków, którym młodzi nie ufają, z dużym dystansem do samych siebie i bardziej subtelnym niż zazwyczaj punktowaniem przeciwników. Tym samym rządzący wykonali kolejny ruch w wojnie o elektorat, gdzie asortymentem propagandowych narzędzi wyprzedzają znacznie swoich konkurentów:

x

x

x

x

x

x
x

https://twitter.com/pisorgpl/status/1172776056580988928?s=20

W poprzednim zdaniu słowo propagandowy nie padło oczywiście przypadkowo, ponieważ obserwując powyższy spot i pozytywne reakcje na niego nachodzi człowieka smutna refleksja, że Joseph Goebbels ze swoim porzekadłem “Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą” miał niestety rację.

Sztandarowym przykładem jest wypominanie w spocie, że PO podwyższyła podatki, a PiS je obniżył. Na skojarzenia przekaz ten utrwalił się już tak mocno, że wytłumaczenie jego błędności wymaga więcej niż kilu lekkich zdań, stąd odkłamywanie PiS dociera tylko do wąskiej grupy ludzi mocno zainteresowanych polityką. Jednak w największym skrócie, nie dość, że PO poza podwyżką stawek VAT – które jak na ironię PiS utrzymał mimo swoich obietnic, to jak na czasy wielkiego kryzysu finansowego poprzedni rząd nie dokonał żadnej gwałtownej podwyżki podatków, co widać w danych, kiedy za 8 lat PO-PSL udział wydatków państwa w PKB spadał.

Tymczasem PiS poza obniżka PIT-u dla młodych, ale w większości jeszcze nie pracujących etatowo, wprowadził w tym samym czasie cały szereg podwyżek podatków dla wszystkich Polaków. Już w 2018 roku Andrzej Rzońca wskazywał, że od początku kadencji PiS podwyższył aż 34 podatki, które dodatkowo obciążyły obywateli tylko do końca 2017 roku na 31 mld zł. Już przy tej kwocie 2.5 mld zł kosztów “zerowego” PIT dla młodych wygląda niepoważnie. W słynnym “małym ZUSie wykluczono na wstępie aż 91% przedsiębiorców, a w tym samym czasie znacznie większą grupę obywateli dotknęło zniesienie limitu 30-krotności składek ZUS. To PiS oZUSował umowy zlecenia, wprowadził wart 5 mld zł rocznie podatek bankowy, podatek galeryjny, zwiększył akcyzę, a od kilku lat walczy z Brukselą o prawo do wprowadzenia podatku handlowego, który miał dawać kolejne 1,6 mld zł rocznie.

Rząd zamroził również progi podatkowe PIT, co wpycha z każdym rokiem coraz większą część klasy średniej w 32% stawkę podatkową. Dotknie to wielu młodych wykształconych, kuszonych powyższym spotem, kiedy Ci będą chcieli wykorzystać nabyte przez lata studiów kompetencje na rynku pracy. W kwestii obniżki podatków przez PiS warto tylko dodać, że prawie 40% jej kosztów poniosły samorządy, które taki udział we wpływach z podatku PIT w Polsce dotychczas miały. W równym stopniu młodzi mogą podziękować zatem tak PiS jak Rafałowi Trzaskowskiemu czy Jackowi Sutrykowi.

Powyższy spot pokazuje także, że niestety inna Goebbelsowska zasada jest również wiecznie żywa. Propagandzista III Rzeszy postulował bowiem, że dla zwycięstwa należy nieustająco oskarżać przeciwników o swoje nieuczciwe zamiary, aby odwracać uwagę społeczna od własnych nadużyć. Tak zatem od 4 lat będący poza rządem PSL oskarża się o kręcenie się wokół utrzymania “stołków”, podczas gdy to PiS osiągnął rekordowy w historii poziom wymiany kadr w spółkach  Skarbu Państwa. Czystki personalne i obsadzanie swoich następnie rozszerzyły się na inne instytucje, od prokuratury, sądów, po podmioty zajmujące się kulturą i sztuką.

Oczywiście sekret sukcesu PiS polega tutaj na stosowaniu sprytnych półprawd, pod którymi łatwo przemycić kłamstwo. Nie da się bowiem ukryć, że opozycja dziś dla młodych jest po prostu “obciachowa”, a “prawdomówność” ciągle zmieniającego zdanie Grzegorza Schetyny jest już wręcz legendarna. Pod pozorem odkrywczości w tych obszarach rządzący jednak następnie przemycają bardzo wygładzony, ale już całkowicie oderwany od faktów wizerunek swoich rządów, mimo, że w prawdomówności nie mają moralnych podstaw do krytyki innych. Przecież to “pracowity” Mateusz Morawiecki ze spotu jest pierwszym w historii III RP urzędującym premierem skazanym wyrokiem sądowym za kłamstwo.

Jednak prawda w kampanii wyborczej nie ma znaczenia. Przemyślne i wpisujące się w trendy social mediów taktyki dają bowiem więcej niż nawet najtwardsze fakty. Z tego powodu jeśli opozycja nie nauczyć się skutecznie punktować rządu, to niezależnie od ilości afer tego ostatniego, dobra zmian będzie dalej trwać.

Źródło: Twitter
fot. flickr/Sejm RP

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie