Polityka i Społeczeństwo

Zadzwoni, nie zadzwoni… Znany miłośnik Trumpa, Andrzej Duda, wciąż nie doczekał się telefonu z Białego Domu

Andrzej Duda
Flickr.com/Kancelaria Prezydenta

Przez sto dni od wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych nowy gospodarz najbardziej reprezentacyjnego gmachu w Waszyngtonie nie znalazł czasu na rozmowę z gospodarzem warszawskiego Pałacu Prezydenckiego. Oznacza to, że Polska wypadła z kręgu bliskich sojuszników Ameryki. Gorzej, że nasz kraj praktycznie nie ma już służby dyplomatycznej a rządzący dziś naszym krajem nie mają pomysłu na zaistnienie w relacjach transatlantyckich.

Wychodzi przy tym nie tylko wstydliwa niekompetencja ludzi, którzy rządzą dziś naszym krajem oraz jałowość ich zaplecza, ale również potworna krótkowzroczność. Jeszcze niedawno prominentni przedstawiciele polskiego obozu władzy wręcz chwalili się tym, że nie budują dwustronnych relacji z przedstawicielami Partii Demokratycznej, z której wywodzi się prezydent Joe Biden.

To wszystko ma teraz swoje implikacje – to m.in. dlatego na liście rozmów telefonicznych nowego gospodarza Białego Domu lub nowego szefa amerykańskiej dyplomacji były takie potęgi jak Szwecja i Szwajcaria a nie było Polski, która ponoć już kilka lat temu wstała z kolan.

Mimo bliskiej współpracy w dziedzinie obrony do tej pory szef MON Mariusz Błaszczak nie doczekał się też rozmowy z sekretarzem obrony Lloydem Austinem. Polskie władze musiały się zadowolić kontaktem z przedstawicielem administracji niższego szczebla – z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Pawłem Solochem i kierującym Biurem Spraw Międzynarodowych w Kancelarii Prezydenta Krzysztofem Szczerskim rozmawiał doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan.

Przed wyborami w Polsce Duda pojechał do Waszyngtonu po poparcie Trumpa. A gdy już zwycięstwo Bidena było jasne, Polska zwlekała z gratulacjami do tego samego dnia, w którym zrobił to Putin. To katastrofa – mówi „Rzeczpospolitej” były szef MON Tomasz Siemoniak. „Jako ktoś, kto głęboko troszczy się o Polskę, jestem przerażona najnowszymi staraniami polskiego rządu zduszenia wolnych mediów. Musimy nazwać to po imieniu: atakiem na demokrację i rządy prawa” – napisała w środę na Twitterze była sekretarz stanu Madeleine Albright, która cieszy się poważaniem wśród wielu członków administracji Bidena.

Źródło: Rzeczpospolita

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie