Zaczęło się z samego rana! Kaczyński zagrzmiał na miesięcznicy i uderzył w manifestantów. Zagłuszały go TE okrzyki
screen/ Prawo i Sprawiedliwość
Za nami kolejne przemówienie Jarosława Kaczyńskiego z okazji miesięcznicy. Prezes PiS był zagłuszany okrzykami: „kłamca, kłamca!”.
Kaczyński przemawia, w tle okrzyki
Mamy 10 dzień miesiąca, a to oznacza kolejną miesięcznicę smoleńską. I kolejny „popis” prezesa PiS pod pomnikiem ofiar katastrofy. To już tradycja, że 10. dnia każdego miesiąca na placu Piłsudskiego w Warszawie dochodzi do mniejszych lub większych incydentów. Jarosław Kaczyński i jego świta przychodzą pod pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, by uczcić kolejną miesięcznicę, a na miejscu czekają już manifestanci.
Dziesiątego dnia grudnia było podobnie. Kaczyński przemawiał, a grupa manifestantów sprzeciwiających się obchodom zagłuszała go okrzykami „kłamca, kłamca”, prezes PiS od razu w nich uderzył.
– Tu demonstracja jest bezczelnie zakłócana. Policja jest, ale nie reaguje. I to jest doskonały przykład tego, co dzieje się w Polsce. I co musi się skończyć, w tym wymiarze, który odnosi się do łamania prawa, praworządności, demoralizowania aparatu państwowego, niszczenia jego właściwej roli – mówił prezes, a w tle wciąż słychać było okrzyki „kłamca, kłamca”.
– Ale także w wymiarze, który odnosi się do tolerancji wobec putinowskiej agentury, która tutaj bezczelnie działa. Przyjdzie czas, że polskie patriotyczne sądy, działające zgodnie z prawem i polską racją stanu, ukarzą tych zbrodniarzy. Dzisiaj się śmieją, ale przyjdzie czas, i to może nie za tak długo, kiedy się przestaną śmiać. Kiedy będą się tu mogły odbywać spokojne uroczystości. A ci, którzy w tej chwili tu krzyczą, którzy wrzeszczą, którzy zakłócają, znajdą się tam, gdzie już dawno powinni być. I nie będzie ich w naszym kraju raz na zawsze. Z tą nadzieją bierzmy udział w naszej uroczystości – skwitował swoje wystąpienie Kaczyński.
Jak co miesiąc…
Każdego miesiąca Kaczyński poświęca uwagę demonstrantom. W sierpniu nazwał ich „śmieciami”.
– Jest jak co miesiąc. Co miesiąc mamy tu zbiór śmieci po Służbie Bezpieczeństwa i mamy jednocześnie prawdę prawdę o straszliwej zbrodni – grzmiał. W listopadzie sugerował, że manifestanci są „agenturą Putina”.
– To w gruncie rzeczy jest wystąpienie agentury Putina tutaj, nie powinno to być tolerowane – rzucił prezes.
2 Odpowiedzi na Zaczęło się z samego rana! Kaczyński zagrzmiał na miesięcznicy i uderzył w manifestantów. Zagłuszały go TE okrzyki
Przez 8 lat swoich rządów mieli wszystkie urzędy w swoich brudnych złodziejskich łapkach a mimo to nie znaleźli żadnego realnego dowodu na zamach, wraku też nie ściągnęli ale to akurat mnie nie dziwi. Powysadzali jakieś dziwne konstrukcje próbując wmówić że to kadłub samolotu, ten jełop co miesiąc zapewniał że są coraz bliżej prawdy i co? A teraz mam nadzieję że rozliczą ich z tej kasy na komisję choć wydaje mi się że trochę to ucichło….
Co Kaczyński chce udowodnić poprzez swoje miesięcznice? Ile lat można rozpamiętywać żałobę? Co na to kler ? Czy nie jest to profanacja ? Ps. Czy Kaczyński zna odczyty z czarnych skrzynek? „Pan Prezydent nie podjął jeszcze decyzji czy lądujemy – p. Kazana w kokpicie pilotów” Czy Lech Kaczyński miał cokolwiek do powiedzenia ? On był tylko pasażerem. Ważnym, ale tylko pasażerem!