Polityka i społeczeństwo

Zachowanie Andrzeja Dudy bezlitośnie podsumowane. Kryzysu dyplomatycznego można było uniknąć?

Fot. Flickr

Choć początkowo wyglądało to na plotkę i próbę uwikłania prezydenta Andrzeja Dudy w bezpośredni udział w zaostrzeni polskich stosunków z USA to jednak dziś okazało się, że mieszkaniec Pałacu Prezydenckiego dołożył swoją cegiełkę do tego procesu. Potwierdzają się bowiem doniesienia dziennika “Fakt” o tym, że jeszcze przed podpisaniem kontrowersyjnej ustawy o IPN bezpośrednio do polskiego prezydenta dzwonił były już amerykański sekretarz stanu Rex Tillerson. Pośrednio potwierdził dziś ten fakt prezydencki minister Andrzej Dera. W swojej rozmowie z Konradem Piaseckim tak odpowiadał na pytania prowadzącego program.

Czy to prawda, że prezydent odmówił rozmowy z sekretarzem stanu USA? Nie jesteście w stanie na to pytanie prosto odpowiedzieć.

Ja powiem według zasad, jak to wygląda w świecie cywilizowanym. Jeżeli chodzi o rozmowy telefoniczne, to jest coś takiego, jak zasady obowiązujące w dyplomacji, że ja jako minister nie zadzwonię do prezydenta innego państwa. To jest wbrew elementarnym zasadom, które obowiązują w świecie dyplomacji. I tak panu odpowiem.

Rozumiem, był taki telefon i prezydent odmówił jego odebrania?

Nawet do głowy by mi nie przyszło, żeby dzwonić jakiegokolwiek prezydenta w jakimkolwiek państwie.

To powiem, jak czytam to, co pan powiedział: był telefon od Rexa Tillersona…

Niech pan sobie teraz czyta, jak chce.

Co z tej wymiany zdań wynika? Otóż nic innego, jak potwierdzenie faktu, że prezydent uznał szefa amerykańskiej dyplomacji za niegodnego rozmowy z głową państwa polskiego, co biorąc pod uwagę bardzo ważną kwestię, jaką dla Amerykanów jest wolność słowa i prawda o wydarzeniach z II wojny światowej było oczywistym afrontem. Nic więc dziwnego, że takie nieodpowiedzialne zachowanie spotkało się z bardzo ostrą reakcją i zamrożeniem oficjalnych spotkań z najwyższymi urzędnikami USA. To o tyle kuriozalne, że ledwie kilka tygodni temu prezydent Duda zupełnie inaczej przedstawiał Rexa Tillersona, o czym przypomniano na popularnym twitterowym koncie TVPiKorea.

Takie zachowanie Andrzeja Dudy jest tym bardziej naganne w świetle słów, które prezydent wypowiedział we wczorajszym wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej. Mówił tam, że “źle się stało, że ustawa o IPN została przyjęta w tym momencie i w takiej formie”, tak jakby totalnie zapominał, że to przecież on sam tę ustawę zdecydował się podpisać, wbrew opinii międzynarodowej i wtedy, gdy burza nad jej zapisami trwała już w najlepsze.

Nieodpowiedzialność prezydenta bardzo dobrze pokazuje wpis jednej z użytkowniczek Twittera, posługującej się nickiem @pola_mm, która przypomniała nocne rozmowy w sieci z użytkownikami o niepoważnie brzmiących nickach, które uwłaczały urzędowi prezydenta RP.

Lepszego podsumowania znaleźć nie sposób.

Źródło: RadioZet

Fot. Kancelaria Sejmu/Krzysztof Białoskórski

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie