Polityka i Społeczeństwo

Członek Rady Medycznej zdradza, że antyszczpinkowcy grozili mu śmiercią. “W jakim kraju ja żyję?!”

Prof. Krzysztof Simon nie ukrywa swojego stanowczego stanowiska ws. szczepień. Ekspert zdradza, że jego proszczepionkowa postawa skutkowała groźbami od antyszczepionkowców. – W jakim kraju ja żyję?! – pyta lekarz.

Prof. Krzysztof Simon udzielił „Rzeczpospolitej” wywiadu, w którym konkretnie przedstawia swoje stanowisko na temat szczepień. Ekspert, członek Rady Medycznej przy Premierze RP, nie ukrywa, że jest zdecydowanym zwolennikiem szczepień. Także tych obowiązkowych dla niektórych grup, jak pracownicy służby zdrowia czy nauczyciele. Dostrzega jednak przeszkody wprowadzenia takiego obowiązku.

Problem jest z niesłychaną agresją antyszczepionkowców, co zgłaszam od sześciu miesięcy – mówi prof. Simon. – Ministerstwo Sprawiedliwości nic w tej sprawie nie robiło, ani żadne inne służby – podkreśla medyk. Przyznaje, że sam otrzymał groźby od przeciwników szczepień.

Jak grożono mi karą śmierci – zresztą nie tylko mi, wielu członkom Rady Medycznej przy Premierze (…) to nikt nie zareagował – przyznaje gorzko. – Mam dokument ze Świdnika, nazwisko osoby, która mi groziła, policja rozpoczęła śledztwo, a pani prokurator odpowiada, że groźba kary śmierci w myśl kodeksu karnego nie jest przestępstwem. W jakim ja kraju żyję?! – podkreśla ekspert. Prof. Simon od początku pandemii nie bał się krytycznych ocen działań władzy i teraz także ma jej wiele do zarzucenia. Jego zdaniem rząd za bardzo pobłażał antyszczepionkowcom.

Okazuje się, że nawet posłowie PiS mający odmienne zdanie na temat szczepień wchodzili do domów dziecka. To jest strasznie smutne dla mnie jako Polaka – przyznaje prof. Simon. Ma też uwagi co do zachowania Andrzeja Dudy, zarzuca prezydentowi, że nie zaangażował się w promocję szczepień.

Prof. Simon nie owija w bawełnę – jego zdaniem osoby, które nie chcą się zaszczepić, powinny tracić przywileje społeczne.

Niech będzie tak jak we Francji dla niezaszczepionych – ograniczenia na granicach, nie wchodzisz do restauracji, nie wchodzisz na koncert… Jakoś trzeba chronić osoby, które dbają o innych – one muszą mieć przewagę nad tymi, które mają to w nosie – ocenia ekspert.

Źródło: Rzeczpospolita

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie