Polityka i Społeczeństwo

Wzięli udział w proteście ratowników, nie mogli wrócić do pracy. “Cierpią na tym wyłącznie pacjenci”

koronawirus
Shutterstock

– Jasne jest, że ktokolwiek wypowiada się publicznie, może mieć później przechlapane. Bez względu na to, czy mówi dobrze, czy źle. W tej firmie respektowane są tylko wypowiedzi bałwochwalcze – mówi Marta Dürr, ratowniczka medyczna, która wraz z kolegami zespołu opowiedziała o kulisach pracy w pogotowiu.

W środę w portalu Onet.pl ukazał się mocny wywiad Janusza Schwertnera z trójką ratowników medycznych – Martą Dürr, Michałem Gościńskim i Szymonem Kwiatkowskim. Z wielowątkowej rozmowy m.in o kulisach pracy zespołu ratownictwa medycznego i skutkach protestów ratowników wyłania się smutny obraz pogotowia, w którym nie szanuje się pracowników, a decyzje osób “z góry” stawiają znak zapytania przy bezpieczeństwie pacjentów.

Wymieniona trójka ratowników opowiedziała m.in o braku możliwości powrotu do pracy po protestach, mimo słowa danego przy dyrektora pogotowia ratunkowego. – Jest grupa osób, w tym nasza czwórka, która chciała wrócić do pracy, ale nie dostąpiła takiej łaski ze strony dyrektora pogotowia. Pomimo wcześniejszych wielokrotnych zapewnień, że droga do powrotu będzie otwarta – mówi Szymon Kwiatkowski.

Ratownicy do pracy nie wrócili, choć nie ukrywają, że sytuacja w pogotowiu jest daleka od dobrej. – Brakuje pracowników. Ja zostałem pozbawiony możliwości powrotu do pracy wraz z moją koleżanką z zespołu. Dyrektor bez skrępowania pozbył się dwóch pracowników, którzy obstawiali mu sporą część zapotrzebowania godzinowego. Ostatnio ten zespół stał bez obsady, całą dobę! Mówimy o najnowszej karetce w taborze warszawskiego pogotowia ratunkowego – wyjaśnia Michał Gościński.

Jeżeli sytuacja nie ulegnie poprawie, chętnych do pracy będzie coraz mniej. I trudno się dziwić, gdy słucha się Marty Dürr. – Mamy system wolnorynkowy. My pracujemy na kontraktach. Nie jesteśmy niczyimi służącymi. To nie są czasy, kiedy traktowało się pracownika jak pomiotło. System feudalny dawno minął. Czas traktować się po partnersku – mówi ratowniczka. – To jest nasza walka o prestiż zawodowy. Jesteśmy olewani od góry do dołu, jakbyśmy byli chłoporobotnikami – dodaje Drożdż.

Cała rozmowa w portalu Onet.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie