Polityka i Społeczeństwo

Wypłynęły nazwiska kolejnych osób inwigilowanych Pegasusem! Kto znalazł się na celowniku PiS-u?

Worek z nazwiskami poddanymi inwigilacji Pegasusem zaczyna się powoli rozwiązywać. System był zastosowany wobec ludzi związanych z obozem władzy.

Już od jakiegoś czasu było czuć w powietrzu, że lada chwila zaczniemy poznawać kolejne nazwiska osób zaatakowanych Pegasusem. Tajemnicą poliszynela były spekulacje o inwigilacji osób powiązanych z rządem lub bezpośrednio z obozem władzy. Dzisiejsze wydanie “Gazety Wyborczej” ujawnia, komu służby wpuściły do telefonu inwazyjny system szpiegowski.

40 licencji

Pierwszy kontrakt na Pegasusa obejmował 40 licencji do wykorzystania w ciągu trzech lat – mówi informator “Wyborczej”, który współpracował z firmą Matic będącą pośrednikiem w zakupie Pegasusa. Jedna licencja to jeden obiekt. W żargonie inwigilacyjnym nazywa się to “kontekstem”.

Jedna licencja/kontekst oznacza, że dane można pobierać tylko z jednego numeru telefonu lub urządzenia, ale również z telefonów i urządzeń z nim powiązanych. W ten sposób tworzy się siatka osób poddanych kontroli. Chodzi tu np. o zamknięte grupy dyskusyjne na na komunikatorach typu WhatsApp czy Signal – W jednym “kontekście” może być więcej urządzeń, ale ich liczba jest ograniczona – mówi gazecie funkcjonariusz zajmujący się technika operacyjną.

PiS śledzi swoich

Komentowaliśmy w firmie, że w większości “PiS śledzi swoich”, a w dalszej kolejności opozycję – zdradza informator “Wyborczej”. Gdy CBA rozpoczynało “działalność” Pegasusem na pierwszy ogień poszedł Adam Hofman, były rzecznik PiS-u – CBA zajęło się m.in. przyjacielem Hofmana i byłym posłem Mariuszem Antonim K. oraz Dawidem Jackiewiczem, odwołanym w 2016 r. ministrem skarbu w rządzie Beaty Szydło – pisze dziennik.

Co ciekawe, Pegasusem rozpracowywana była Katarzyna Kaczmarek, żona słynnego “agenta Tomka”. Z informacji posiadanych przez “Wyborczą” wynika, że w PiS-ie obawiano się wiedzy, jaką może posiadać małżeństwo Kaczmarków. Tomasz Kaczmarek był jednym z najbliższych współpracowników Mariusza Kamińskiego. Z kolei żona “agenta Tomka” pracowała dla partyjnej centrali i jej wiceprezesa Adama Lipińskiego.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie