Polityka i społeczeństwo

Wyleciał ze sztabu Jakiego, już dostał ciepłą posadkę. Wiceminister oszukał opinię publiczną

Wyleciał ze sztabu Jakiego, już dostał ciepłą posadkę. Wiceminister oszukał opinię publiczną
fot. flickr/Sejm RP

Kiedy ujawniono antysemicki wpis członka sztabu Patryka Jakiego, Michała Szpądrowskiego, w którym pisał, że przylatujących do Warszawy Żydów “przywitałby serią z kałasznikowa”, reakcja kandydata była szybka i zdecydowana. Wiceminister bez wahania wyrzucił współpracownika, a jego szef sztabu podsumował, że „Nie tolerujemy takich zachowań. Pokazujemy różnice standardów między nami a PO i od razu reagujemy. Natomiast w otoczeniu Rafała Trzaskowskiego są ludzie, którzy nie powinni być w jego sztabie. Jest tam lobbysta, którego sam rząd PO wyrzucał, ludzi odpowiedzialnych za reprywatyzację”.

Okazuje się jednak, że PiS pokazał faktycznie różnicę standardów, ale w zupełnie odwrotnym kierunku. Wyrzucenie Szpądrowskiego było bowiem zorganizowaną na potrzeby mediów zasłoną dymną, podczas gdy w rzeczywistości sztabowcowi głos z głowy nie spadł. Niczym Kościół Katolicki ukrywając skandale pedofilskie przenosił księży do innej parafii, tak PiS nie potępił i nie wykluczył Szpądrowskiego, ale ofiarował mu lukratywną pozycję gdzie indziej, w nadziei, że media nie zorientują się w zastosowanym fortelu.

Były sztabowiec Jakiego okazał się bowiem… jedynką PiS na liście do Rady Warszawy w okręgu nr. 8. Jest to pozycja, która poza prestiżem daje olbrzymie szanse na wyborczy sukces. Decyzję tę skrytykowali oponenci Jakiego, od PO po działaczy stowarzyszenia “Miasto jest Nasze”. Jednak na niewiele to się zdało, ponieważ PiS osiągnął zamierzony cel.

Kiedy wyszła na jaw afera z antysemickimi wpisami, Jaki zareagował tak szybko, że większość przekazów medialnych nie mówiła już o samym skandalu, ale o jego rozwiązaniu przez kandydata. Informacje o ruchu Jakiego pojawiły się w niemal wszystkich mediach, podczas gdy nowa posada Szpądrowskiego nie ma szans na choćby ułamek medialnej uwagi, jaką posiada poprzednia decyzja. Sztab PiS rozładował napięcie wokół sprawy, które bezpowrotnie przeminęło.

Jest to działanie bezwstydne, ponieważ PiS nawet nie ukrywa swojego człowieka w spółkach, czy w innym miejscu, gdzie nie rzuca się w oczy. Zamiast tego postawił go w pierwszym szeregu ludzi, którzy będą wisieli na plakatach i banerach w stolicy, a z którymi Patryk Jaki będzie ściskał dłonie i robił wspólne zdjęcia. Czy to ma być “uczciwa Warszawa” Jakiego?

https://twitter.com/MiastoJestNasze/status/1040266595745116160

fot. flickr/Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie