Wyjazd Nawrockiego coraz bliżej, a tu taka komplikacja! Wszystko przez TEGO polityka. „Woli nie siedzieć obok…”
screen/ Prezydent.pl
Miejsce dla Karola Nawrockiego jeszcze nie jest wyznaczone, ale już wiadomo, gdzie nie chce siedzieć prezydent Francji. Otwarcie zimowych igrzysk wywołało kłótnię jak w piaskownicy! Chłopcy pokłócili się o siodełka na San Siro.
Najlepsze miejsce dla Karola Nawrockiego to zapewne to pomiędzy premier Włoch Giorgią Meloni, a wiceprezydentem USA J.D. Vance’m. Trwa wyznaczanie krzesełek dla polityków na ceremonię otwarcia zimowych Igrzysk Olimpijskich na stadionie Sans Siro w Mediolanie. Igrzyska zaczynają się 6 lutego. Nawrocki już w blokach startowych do wyjazdu. Jednak w przedbiegach trwa spór, kto, gdzie ma siedzieć. Tłem jest zachowanie Donalda Trumpa wobec liderów europejskich. Prezydent Francji Emmanuela Macrona nie może darować Trumpowi konfliktu o leki. „Macron woli nie siedzieć obok Vance’a”, pisze Giuseppe Sarcina we włoskim dzienniku „Corriere della Sera”.
Najwięcej napięć ma właśnie generować temat przydziału miejsc dla delegacji ze Stanów Zjednoczonych i Francji. Waszyngton reprezentowany będzie przez wiceprezydenta J.D. Vance’a i sekretarza stanu Marco Rubio. Paryż, w założeniu, przez Macrona, choć jego przyjazd nie został jeszcze potwierdzony. Trudno jednak sobie wyobrazić tę absencję. Zwłaszcza w obliczu faktu, że to Francja będzie gospodarzem następnych igrzysk olimpijskich.
Nawrocki z Piesiewiczem po stołek
Wiadomo natomiast, że Nawrocki do Włoch jedzie z prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosławem Piesiewiczem. Obaj mają wziąć udział w spotkaniu z szefową Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Kirsty Coventry. Wśród poruszanych kwestii będzie temat polskiej kandydatury olimpijskiej. Przypomnijmy, że Piesiewicz, to ulubieniec PiS. Został w spadku po poprzednich rządach. Nowogrodzka ze wszystkich sił próbuje utrzymać swojego pupila na stanowisku. Jeśli tylko będzie to możliwe, pragnie przedłużyć kadencje Piesiewiczowi. Obecny prezes komitetu to dobry przyjaciel Jacka Sasina z PiS. „Dzień po otwarciu Igrzysk Piesiewicz z Nawrockim mają spotkanie w tej sprawie z szefową MKOl”, pisze portal „Super Sport”.
Trudno powiedzieć, czy konflikt pomiędzy Francja i USA nie wpłynie na resztę gości. W tym także na miejsce dla prezydenta Nawrockiego. Komentator włoskiego dziennika sugeruje, że prezydent Francji może nawet zrezygnować z udziału w otwarciu. Jeszcze nie wiadomo, jak zachowają się inni liderzy europejscy. Sytuacja jest więc dynamiczna. Na ten moment wiemy tylko tyle, że Nawrocki pojawi się na imprezie jako przedstawiciel Polski.
Tymczasem Nawrocki wziął udział w ceremonii ślubowania reprezentacji olimpijskiej w Centrum Olimpijskim w Warszawie. W związku z tym, należy przypuszczać, że Nawrocki ma już torbę spakowaną do Włoch, choć jeszcze nie wie, jaki fotel tam na niego czeka na stadionie i obok kogo?
Źródło: InteriaSport/Corriere della Sera