Sport

Wyjątkowy Puchar Świata. Skoki w Transylwanii szansą Dawida Kubackiego

Rumuński Rasnow z niecierpliwością czeka na swoje pierwsze w historii zawody Pucharu Świata. Kibice muszą pamiętać, że terminarz zawodów jest nietypowy. Tym razem konkursy zaplanowano na piątek i sobotę.
Skoki w cieniu Drakuli

Ten weekend Pucharu Świata będzie wyjątkowy. Przede wszystkim skoczkowie zawitają do Rumunii. Rasnov to 15-tysięczne transylwańskie miasteczko, nad którym góruje krzyżacki zamek z XIII wieku. Skoki narciarskie są okazją, by wyjść z cienia sąsiedniej miejscowości, wsi Bran, która przyciąga turystyczny ruch dzięki największej lokalnej atrakcji – zamkowi Drakuli. 

W najbliższym czasie okolicę opanują jednak nie miłośnicy gotyckich horrorów, a dalekiego skakania. Choć nie tak dalekiego, jak zazwyczaj. Drugim czynnikiem świadczącym o wyjątkowości najbliższych zawodów jest sama skocznia Trambulina Valea Cărbunării, której punkt konstrukcyjny wynosi 90 metrów. Tak zwane obiekty normalne niemal zniknęły z kalendarza zawodów. W tym sezonie skoczkowie na podobnej skoczni rywalizowali tylko w Predazzo. Jednak i tam obiekt był większy, jego punkt konstrukcyjny to 95 metrów, a HS – 104. W Rasnovie szykuje się więc rywalizacja na najmniejszej skoczni w sezonie.

Kibice, przyzwyczajeni do śledzenia konkursów w weekend, muszą też pamiętać, że tym razem zawody zaplanowano na piątek i sobotę. Pierwszy konkurs rozpocznie się w piątek o 14:00, a drugi – w sobotę o 12:45. Najbliższa niedziela będzie więc nietypowo wolna od skakania.

Szansa dla Kubackiego

W Rasnovie o punkty Pucharu Świata powalczą Dawid Kubacki, Kamil Stoch, Piotr Żyła, Jakub Wolny, Aleksander Zniszczoł, Klemens Murańka i Paweł Wąsek, który z kadrze zastąpił Andrzeja Stękałę. Swój start zapowiedział też Severin Freund, za którym długi rozbrat ze skakaniem, spowodowany kontuzjami. Na listach startowych zabraknie z kolei kilku znanych nazwisk. Do Rumunii nie przyjechali Norweg Robert Johansson, Słoweńcy Timi Zajc czy Domen Prevc i Japończyk Ryoyu Kobayashi.

Nieobecność Kobayashiego jest dobrą informacją dla Dawida Kubackiego. Polak rywalizuje z Japończykiem o trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, a po nieudanym konkursie na mamucie w Bad Mitterndorf ma stratę 60 punktów. Teraz Kubacki ma szansę nie tylko na odrobienie strat, lecz także wyrobienie solidnej przewagi przed następnymi zawodami. Punkty będą bezcenne, sezon powoli zbliża się do końca – po Rasnovie zawodnicy przenoszą się do Skandynawii, gdzie poskaczą w Lahti i na norweskich obiektach w ramach cyklu Row Air.

Na tę chwilę w Pucharze Świata prowadzi Stefan Kraft (1273 punkty), drugi jest Karl Geiger ze stratą 138 punktów. Trzeci Kobayashi ma punktów 1045, a Kubacki – 985. Piąty Kamil Stoch traci do kolegi z kadry już 226 punktów. Dziesiąty jest Piotr Żyła z dorobkiem 525 punktów.

Zdjęcie: Marcin Kadziolka/ Shutterstock.com

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie