Polityka i Społeczeństwo

Wyciekła lista nagród, które rozdała Beata Szydło tym, którym się po prostu należało. Kwoty robią wrażenie!

Flickr.com/KPRM

Ze skrzynki e-mailowej Michała Dworczyka wyciekła domniemana lista nagród, które członkowie rządu Beaty Szydło otrzymali w latach 2016-2017. Kwoty robią spore wrażenie.

Lista nagród i maile Dworczyka

Lista, która pojawiła się w sieci i ponoć pochodzi ze skrzynki mailowej Dworczyka, zawiera nazwiska 55 członków rządu. Ci mieli otrzymywać nagrody w latach 2016-2017. Listę tę miał wysłać sam Dworczyk do Patryka Jakiego dokładnie 15 maja 2018 r.

Jak podkreśla Onet, “podobną listę nagród dla członków rządu w 2018 r. ujawnił poseł, a obecnie senator PO Krzysztof Brejza. Jednak lista, którą ujawnił wówczas polityk, dotyczyła jedynie roku 2017, podczas gdy opublikowany dzisiaj dokument ma dotyczyć lat 2016-2017. Podane na niej kwoty były kwotami brutto. Dzisiejszy przeciek zawiera zaś kwoty netto”.

I tak np. Beata Szydło w latach 2016-2017, kiedy była jeszcze premierem, miała otrzymać nagrody w łącznej wysokości 52 tys. 707 zł. Mateusz Morawiecki, który objął stanowisko premiera w grudniu 2017 r., miał otrzymać nagrody w wysokości 70 tys. 764 zł.

Ponad 70 tys. zł otrzymać mieli też wicepremier i minister kultury Piotr Gliński oraz Beata Kempa, będąca wtedy szefem Kancelarii Premiera. Oboje mieli otrzymać ponad 70 tys. zł.

Rekordzistą – zgodnie z listą – okazał się jednak ówczesny szef MSWiA Mariusz Błaszczak, który miał dostać 85 tys. zł.

To nie koniec. 69 tysiącami zł nagrodzono Annę Zalewską, ówczesną minister edukacji. Prawie równie wysokie nagrody mieli otrzymać Krzysztof Tchórzewski, pełniący obowiązki ministra energii, ówczesny szef MON Antoni Macierewicz i wreszcie szef dyplomaci Witold Waszczykowski.

Nieźle nagradzany był Jarosław Gowin (wtedy wicepremier) – dostał ponad 60 tys. zł – czy ówczesna szefowa gabinetu politycznego premiera Elżbieta Witek i w tamtym okresie minister rodziny Elżbieta Rafalska. Obie miały dostać podobne kwoty co Gowin.

Średnia nagroda, jaką mógł otrzymać w tamtym okresie członek rządu, wynosiła blisko 50 tys. zł. Łącznie wypłacono 2,7 mln zł.

W artykule Onetu pojawia się jednak też wątek jednego z prominentnych polityków PiS, który chwalił się, że przekazał nagrody na cele charytatywne. I tu robi się ciekawie…


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie