Polityka i Społeczeństwo

Wujek dobra lektura! Brudziński prezentuje książkę na wakacje, internauci nie mogli odpuścić okazji

Minister Brudziński ma spory problem. Funkcjonariusze grożą ogólnopolskim strajkiem
Fot. Flickr

Joachim Brudziński umieścił na Twitterze zdjęcie książki, którą czyta podczas wakacji. “Cześć wujku” – tak skomentowali wpis internauci. Odpowiedział.

Joachim Brudziński stał się bohaterem jednego z wycieków maili. – Cześć wujku. W załączniku przesyłam nasze aktualne CV oraz opisy stanowisk, na których pracowaliśmy – napisała w ujawnionej wiadomości kobieta. Mail można potraktować jako prośbę o załatwienie pracy w obrębie rodziny. Światło dzienne ujrzał w dość niefortunnym dla europosła momencie, bowiem Prawo i Sprawiedliwość ostatkiem sił walczyło z nepotyzmem we własnych szeregach.

Ten rozdział w życiu partii jest już zamknięty, po pożegnaniu się z państwowymi stanowiskami… 13 (słownie: trzynastu) osób.

Joachimowi Brudzińskiemu udało się przeczekać falę komentarzy w internecie z hasztagiem #CześćWujku. Zamknął się w schowku na miotły i nie komentował ujawnionej korespondencji. Media społecznościowe mają to do siebie, że burze mijają, ale internauci nie zapominają. Joachim Brudziński umieścił na Twitterze zdjęcie książki, którą czyta podczas wakacji. Liczba komentarzy zawierających słowo “wujek” jest niepoliczalna.

“Poczytaj mi wujku” – skomentował Bartosz T. Wieliński, dziennikarz Gazety Wyborczej.

https://twitter.com/Bart_Wielinski/status/1427531645788246017

Były szef resortu spraw wewnętrznych w końcu odpowiedział na jeden z komentarzy. Internautka sarkastycznie podziękowała za polecenie wakacyjnej lektury.

https://twitter.com/jbrudzinski/status/1427307623938990080

Wygląda na to, że Joachim Brudziński w sposób żartobliwy podszedł do komentarza, ale można go także odczytywać jako butę i arogancję. Europoseł do tej pory nie przedstawił żadnych wyjaśnień na temat ujawnionych maili. Podobną taktykę na samym początku przyjął Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Podczas konferencji prasowych, dziennikarze pytający o aferę mailową byli wyciszani. Pod wpływem opinii publicznej i chyba też Donalda Tuska, który potrafi prawie dwie godziny odpowiadać na pytania dziennikarzy, Michał Dworczyk w końcu zdecydował się na rozmowę z przedstawicielami mediów.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie