Polityka i społeczeństwo

Wstydliwa klęska polityka. Miała być silna partia, a nie wystartują nawet w wyborach

Zaczęło się od Unii Warzywno-Ziemniaczanej, potem była AgroUnia, następnie rejestracja partii Zgoda, a teraz się okazuje, że nic nie pozostało z ambitnych planów Michała Kołodziejczaka. Asertywna polityka zagraniczna, rolnictwo i budownictwo mieszkaniowe były filarami programu nowego ugrupowania. W celu zwrócenia na siebie większej uwagi stosowano metody Andrzeja Leppera, jak blokowanie autostrad czy wysypywanie jabłek na ulicach Warszawy. Pewność z jaką lider opowiadał o gotowości do startu w wyborach, znalazła odzwierciedlenie w mediach, gdzie liderzy PSL musieli się zmierzyć z pytaniami o towarzyszący im strach przed nową siłą na wsi.

Projekt nie wytrzymał próby czasu, a Kołodziejczak poinformował za pomocą mediów społecznościowych o wycofaniu się z inicjatywy politycznej – “(…)zdecydowałem zawiesić swój udział w projekcie ZGODA. Niestety pomimo wszelkich podjętych przeze mnie prób rozwiązania tej sprawy, okazało się, że niektóre osoby, z którymi współtworzyliśmy ten projekt nie są tak naprawdę zainteresowane walką o nasz program, a jedynie realizacją swoich, partykularnych interesów.(…)Ta sytuacja dobitnie pokazuje mi, jak bardzo potrzebna jest głęboka odnowa w polskiej polityce i że tylko wymiana starych układów i nowi ludzie mogą zdziałać coś na lepsze(…)” – napisał na Facebooku.

W rozmowie z Polsat News, Kołodziejczak wskazał na osoby z Kongresu Nowej Prawicy, jako głównych hamulcowych nowego ugrupowania“Nigdy walka o subwencje wyborcze nie była moim celem. To nie jest dla mnie najistotniejsze” – podkreślił i dał do zrozumienia, że taką postawę przyjął prezes KNP Stanisław Żółtek. Lider partii Zgoda wyjaśnił także, że nie chce wciągać rolników – w jak to ujął – “pracę z ludźmi, dla których w polityce palenie papierosów i picie piwa, to najwyższe wartości”. Nie wykluczył jednak startu w wyborach, a lista na której miałby się znaleźć pozostaje tajemnicą.

Polskiemu Stronnictwu Ludowemu odpada konkurent wśród wyborców na wsi. Partia Zgoda nigdy nie była notowana w żadnym sondażu, więc generalnie trudno określić jaki miała zasięg i ilu wyborców do siebie przekonała. Nie zmienia to jednak tego, że Ludowcom na pewno zrobiło się lżej, ponieważ w ich przypadku nawet kilkadziesiąt tysięcy głosów może zrobić różnicę na progu wyborczym. Można snuć domysły odnośnie tajemniczości listy na jakiej może wylądować Michał Kołodziejczak. Na pewno blisko mu jest do bloku narodowego w okolicach Konfederacji. Hasła o Polsce, która jest pod unijnym butem sytuują go właśnie na tej flance, ale sam jeden na liście nadal nie będzie zagrożeniem dla PSL-u, jakim byłoby ruszenie do wyborów formacji stricte rolniczej. Warto też wspomnieć tutaj o tym, że Kołodziejczak poparł narodowców sprzeciwiających się ustawie 447 o mieniu żydowskim. Także chyba mamy jasność co do listy wyborczej na której się ewentualnie znajdzie.

Źródło: Polsat News
Fot. Shutterstock / Szymon Mucha

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie