Polityka i Społeczeństwo

Wojsko na ulicach. A podobno nie mamy do czynienia ze stanem wyjątkowym

Flickr.com/Piotr Drabik

Od 1 kwietnia w życie weszły nowe obostrzenia, które mają pomóc w walce z koronawirusem. Skuteczność ich przestrzegania będzie kontrolować policja i wojsko. Zwiększono ilość patroli na ulicach polskich miast.

Policja sprawdzi spacerowiczów

Nowe, zaostrzone przepisy postępowania w czasie pandemii wprowadzono także dlatego, że część obywateli niespecjalnie respektowały sugestie, by zostać w domach. Internauci publikowali zdjęcia zatłoczonych parków czy obleganych ścieżek rowerowych.

Nowe wytyczne są już ostrzejsze. Osoby poniżej 18. roku życia nie mogą wychodzić z domu bez opieki, a na zewnątrz ludzie muszą zachowywać odległość 2 metrów. Wyjścia ograniczone zostały też do pilnych spraw, takich jak praca, zakupy czy wyprowadzenie psa.

W kontroli, czy mieszkańcy stosują się do wytycznych, pomoże policja i wojsko. Od 1 kwietnia na ulicach polskich miast zobaczymy większą liczbę mundurowych. Zobaczymy, oczywiście, jeśli wyjdziemy z domu w pilnej potrzebie.

W związku ze zmianami jakie wprowadziło rozporządzenie Rady Ministrów zmienia się także taktyka działań służby mundurowych i policji. Znacząca część naszych policjantów będzie wykonywała intensywne czynności patrolowe na ulicach miast i mniejszych miejscowości. Dzisiaj na ulice wyruszyło 20 tys. policjantów wspomaganych przez 1,5 tys. żołnierzy, głównie z Żandarmerii Wojskowej – ogłosił minister spraw wewnętrznych, Mariusz Kamiński.

Policja może przeznaczyć na patrole większe siły, gdyż funkcjonariuszom odejdzie obowiązek kontrolowania osób w stanie kwarantanny. Do tej pory to właśnie policjanci sprawdzali, czy ludzie przebywający na dwutygodniowej izolacji stosują się do jej warunków. Teraz, z powodu znacznego wzrostu zarządzonych kwarantann, kontrole przeprowadzane są za pomocą specjalnej aplikacji.

Beztroskie spacery drogo kosztują

Funkcjonariusze oraz żołnierze pojawią się więc na ulicach, by wyłapywać lekceważących narodową izolację obywateli.

Będzie szybka ścieżka karania osób wyłamujących się z obywatelskiej solidarności, które narażają nie tylko siebie, ale również innych. Będą one ponosiły konsekwencje swoich nieodpowiedzialnych działań – wyjaśnił szef MSWiA.

O ile jednak pewne aspekty obostrzeń są bardzo dokładnie określone – jak zakaz wychodzenia niepełnoletnich bez opieki – o tyle inne są dość nieprecyzyjne. Rządzący apelują, by nie nadużywać spacerów rekreacyjnych, lecz nie są one zakazane. Tak samo nie jest do końca jasne, jak interpretowane będą przez patrole treningowe przebieżki czy jazda na rowerze.

Recepta na wątpliwości jest jedna. Zostać w domu i wychodzić faktycznie tylko wówczas, gdy jest to niezbędne. Beztroska może srogo kosztować – nie tylko zdrowie, lecz także wysoki mandat. Portfel nierozważnego obywatela może uszczuplić się o od kilkuset do nawet 30 tysięcy złotych.

Źródło: Antyradio

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie