Polityka i Społeczeństwo

Włos się jeży na głowie. NIK wskazuje na możliwe przekręty w Funduszu Sprawiedliwości na kwotę 280 milionów zł

Marian Banaś jeńców nie bierze. Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła raport dotyczący funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości, którym dysponuje minister Zbigniew Ziobro. Stwierdzone nieprawidłowości sięgają 280 mln zł. NIK przekazała raport najważniejszym osobom w państwie.

Od początku było mocno, a potem już tylko mocniej

–  W związku ze skalą stwierdzonych nieprawidłowości, prezes NIK zwrócił się do premiera o podjęcie pilnych działań naprawczych w Funduszu Sprawiedliwości.

Informując szefa CBA, prezes NIK zażądał stosownych działań zmierzających do wyjaśnienia okoliczności wykrytych nieprawidłowości, w tym ujawnionych mechanizmów korupcjogennych – poinformował przedstawiciel NIK już w sierpniu.

NIK w raporcie: Tylko 34% wydanych zasobów finansowych Funduszu Sprawiedliwości trafiła na bezpośrednią pomoc pokrzywdzonych

Warto zaznaczyć, że raport przedstawili urzędnicy NIK, a prezesa Mariana Banasia na konferencji prasowej nie było. To celowy zabieg. Chciano wzmocnić przekaz o rzetelności opublikowanych informacji o nieprawidłowościach. – Gospodarka finansowa FS była prowadzona z naruszeniem podstawowych zasad wydatków publicznych. To jest zasady jawności, celowości i oszczędności dokonywania wydatków publicznych – poinformował przedstawiciel NIK dziś przed południem.

Główne zarzuty NIK dotyczące Funduszu Sprawiedliwości:

  • Minister nie zapewnił wszystkim beneficjentom równego, sprawiedliwego dostępu do środków;
  • Oceny ofert w ramach konkursów były powierzane osobom bez doświadczenia. Oceniali je często ludzie, którzy dopiero zaczęli pracę;
  • Konkursy dla organizacji pozarządowych miały przypadkowy, uznaniowy charakter;
  • W sześciu z ośmiu zbadanych umów dostały je podmioty bez doświadczenia, często powołane ad hoc przed konkursami ofert;
  • Powiązania rodzinno-towarzyskie między pracownikami Ministerstwa Sprawiedliwości, a podmiotami zabiegającymi o dofinansowanie z Funduszu Sprawiedliwości;
  • Łączenie roli decydenta i beneficjenta;
  • Aż w 1/4 umów działania promocyjne nie promowały fundusz, ale promowały ministra i jego poglądy w takich sprawach jak relacje Polski z UE, reforma wymiaru sprawiedliwości. W obszarach, które nie są związane z działaniem Funduszu Sprawiedliwości.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia
Ładowanie