Polityka i społeczeństwo

Wielka wpadka polityka PiS. Minister w Kancelarii Premiera przypadkowo zaatakował Lecha Kaczyńskiego

Wyciekło pismo z KPRM i się zaczęło. Rząd tworzy "czarną listę" polskich mediów?
Fot. Flickr

Na placu Piłsudskiego w Warszawie odbywają się obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Przemawiał prezydent Polski Andrzej Duda. Zaplanowano także wystąpienia prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera oraz wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Michaela Pence’a. W uroczystościach biorą udział delegacje z 40 krajów: między innymi prezydenci, premierzy, przewodniczący parlamentów, ministrowie spraw zagranicznych, obrony narodowej, a także specjalni wysłannicy rodzin królewskich z Europy.

Politycy partii rządzącej oczywiście puszą się z dumy, przekonując że oto Polska wstała z kolan, a tak ważne dla kształtowania polskiego ducha uroczystości w końcu mają właściwy rozmach. Miał co prawda być na obchodach także prezydent USA Donald Trump, ale w ostatniej chwili swój przylot odwołał. Niby z powodu grożącego Florydzie huraganu, ale kto go tam wie. Dziś rano media obiegły zdjęcia, że relaksuje się na polu golfowym, więc chyba tak dramatycznie wcale nie jest.  Nawet kojarzeni z obozem władzy komentatorzy widzą, że coś tu poszło nie tak.

x

x

x

x

x
x

W każdym bądź razie, poranne programy publicystyczne nie mogły ominąć tego wydarzenia, otwierając antenę dla piewców wielkiego dyplomatycznego sukcesu “dobrej zmiany”. W programie “Kawa na Ławę” w TVN24 gościł m.in. minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Łukasz Schreiber, który tak się rozpędził w propagowaniu wyższości obecnych uroczystości nad wcześniejszymi z tej okazji, że przypadkowo dał się zagonić w kozi róg, uderzając de facto w byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Wystarczyło, że Konrad Piasecki pozwolił politykowi PiS swobodnie pleść swoją narrację, by ten wpadł we własne sidła. Poszło o obchody poprzedniej okrągłej rocznicy wydarzeń z września 1939 roku, czyli uroczystości z 2009 roku. Minister z KPRM przekonywał, że wystarczy porównać obecne obchody z tamtymi i od razu widać, że teraz Polska wstała z kolan. Prowadzący “KnŁ” bardzo szybko zauważył, że przecież tamte obchody zostały zorganizowane przez Kancelarię Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w której rządziły wówczas takie tuzy obecnej władzy, jak wicepremier Jacek Sasin czy obecna głowa państwa Andrzej Duda.

Oczywiście gdy w mediach zauważono jego wpadkę, sam Schreiber starał się ratować twarz, przekonując że owszem w 2009 roku prezydentem był brat prezesa PiS, ale dopiero co Donald Tusk przyznawał się do organizacji tamtych obchodów.

Mleko jednak się wylało, a fakty są dla polityka PiS bezlitosne. Niestety, żyjemy obecnie w tak wykrzywionej rzeczywistości, że fakty nie mają znaczenia, a jeśli przeczą uznanej za obowiązującą tezie, to tym gorzej dla nich. Szkoda tylko, że nawet w takim dniu nie możemy świętować tej ważnej dla Polski rocznicy razem.

Źródło: Twitter
Fot. Adam Guz / KPRM

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie