Gospodarka

Według narracji PiS z finansami państwa wszystko jest świetnie. Czy to dlatego, że rząd opanował kreatywną księgowość?

koronawirus
Flickr.com/PiS

Z przygotowanego przez ekspertów Andrzeja Bratkowskiego i Ludwika Koteckiego na zlecenie Platformy Obywatelskiej raportu gospodarczego ”Stracone cztery lata: Polityka Makroekonomiczna PiS 2016-2019 i jej konsekwencje dla Polski, ze szczególnym uwzględnieniem czasu pandemii” można wywnioskować, że nominalny deficyt się obniżał (z 2,6% PKB w 2015 roku do 0,2% PKB w 2018 roku), choć już w 2019 roku wzrósł do 0,7% PKB. Było to możliwe dzięki wzrostowi gospodarczemu – dochody publiczne rosły dzięki koniunkturze szybciej niż PKB.

Niepokoił natomiast szybszy niż PKB wzrost wydatków. Taka sytuacja zwykle zwiastuje problemy finansów publicznych w momencie, gdy dobra koniunktura się kończy. Oczywiście gdyby wzrost wydatków wynikał z realizacji prorozwojowych inwestycji w gospodarce, powodów do obaw byłoby mniej niż w sytuacji, gdy szybki wzrost wydatków wynika przede wszystkim z kolejnych pakietów socjalnych. Miały one być finansowane mityczną już podwyższoną ściągalnością podatków, w szczególności likwidacją luki VAT.

Propaganda sukcesu w walce z mafiami VAT-owskimi prowadzącej do zwiększenia ściągalności dochodów z podatku VAT zaowocowała mitem rządu skutecznego w walce o dochody podatkowe. Tymczasem główną rolę w ich zwiększeniu odegrały dobra koniunktura i zjawisko procykliczności dochodów podatkowych, czyli szybszego ich wzrostu niż PKB w okresach dobrej koniunktury i szybszego ich spadku niż PKB w okresach słabej koniunktury gospodarczej.

W 2019 roku, kiedy z kwartału na kwartał widać było, że wzrost gospodarczy coraz wyraźniej słabnie, zaczęły się także problemy z dochodami podatkowymi, w tym z VAT. Mimo że wzrost PKB wyniósł przeciętnie w całym roku 4,5%, w efekcie słabnących dynamik PKB luka VAT wzrosła już w roku ubiegłym (w przybliżeniu o 500 mln zł) i przekreśliła mit zwiększanej systemowo (nie koniunkturalnie) ściągalności podatku VAT. Co jeszcze gorsze, rząd nie chciał się wycofać z obietnic wyborczych na rok 2020 i zaplanował dodatkowe wydatki o charakterze socjalnym, a jako jedno ze źródeł ich finansowania kolejny raz wskazał wyższą ściągalność VAT. Na lata 2019–2020 zakładano efekty uszczelniania VAT na kwotę około 13 mld zł, tymczasem będzie to co najmniej minus 10–12 mld zł (i w efekcie powiększenie luki VAT także w 2020 roku). W latach 2016–2019 suma nieściągniętego VAT wyniosła 98,6 mld zł, a po doliczeniu szacowanej luki VAT za 2020 rok otrzymamy 127,7 mld zł w całym dotychczasowym okresie rządów Zjednoczonej Prawicy.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia

Sprostowanie


W artykule autorstwa Pana Adriana Matusa pt. "To musi być fake! Kurski żąda o wiele więcej publicznej kasy na swoją TVP" opublikowanym w dniu 4 marca 2021 r. na stronie https://crowdmedia.pl/to-musi-byc-fake-kurski-zada-o-wiele-wiecej-publicznej-kasy-na-swoja-tvp/ nieprawdziwa i wprowadzająca w błąd jest informacja, iż Kurski żąda o wiele więcej publicznej kasy na swoją TVP. W rzeczywistości Prezes TVP nie domaga się więcej pieniędzy dla TVP, a wskazuje, iż gdyby należne opłaty abonamentowe zostaly wniesione w całości, to publiczne media otrzymałyby z tego tytulu prawie 3,5 mld zł.

Ładowanie