Polityka i społeczeństwo

W ramach protestu skarbówka sprawdziła… swojego szefa? Nie uwierzycie, co znaleźli na nowego ministra finansów

Choć do ostatniej chwili politycy partii rządzącej zaprzeczali, by Teresa Czerwińska miała opuścić fotel ministra finansów (media donosiły, że nie chciała się podpisywać pod projektem nieodpowiedzialnego rozdawnictwa w ramach tzw. “nowej piątki Kaczyńskiego”), na stanowisku głównego księgowego polskiego państwa doszło do zmiany. Nowym ministrem finansów został dotychczasowy szef Krajowej Administracji Skarbowej, Marian Banaś. Polityk, nie ekonomista. Człowiek, który bez mrugnięcia okiem pozwoli obniżyć podatki i radykalnie zwiększyć wydatki w tym samym momencie. Kogoś takiego potrzebował PiS od zaraz i kogoś takiego znalazł. Może się jednak okazać, że lada moment kierownictwo PiS pożałuje swojej decyzji, bowiem za Marianem Banasiem ciągnie się niewygodna sprawa wątpliwości wokół jego majątku. To pokłosie akcji urzędników KAS, którzy po sukcesie protestu policjantów postanowili w ten niestandardowy sposób przypomnieć swojemu szefowi także o swoim losie.

Jego podwładni postanowili go … skontrolować. Wyniki okazały się zaskakujące, ponieważ zdaniem podwładnych ujawnione wątpliwości nadają się do sprawdzenia nawet przez służby antykorupcyjne.

Funkcjonariusze KAS przekonują, że znaleźli luki w oświadczeniach majątkowych wiceministra. Urzędnicy mówią o niechlujstwie i wytykają kolejne wątpliwości. To, co rzuciło się w oczy na wstępie, to brak oświadczenia majątkowego za rok 2017. Jest to istotne, ponieważ w 2016 minister wykazał posiadanie nieruchomości wynajętej pod usługi hotelowe o powierzchni 400 m2, którą planował zbyć. Szef skarbówki, mimo że prowadził wynajem, to jednak nie wykazał dochodu z tego tytułu. Tymczasem robiąc to w latach poprzednich wskazywał na kwoty rzędu 40 tys. zł.

Jakby tego było mało, pojawiły się rażące rozbieżności jeśli chodzi o posiadane przez wiceministra działki. W dwóch oświadczeniach złożonych w 2015, w punkcie dotyczącym posiadanych działek minister wskazuje bowiem powierzchnię nieruchomości na 370 i 380 m2. Równocześnie jednak już w oświadczeniu z grudnia 2016 r. i marca 2017 działka ma powierzchnię aż 3600 m2. Mogła być to pomyłka lub efekt zakupu, choć stan oszczędności Banasia nie wskazuje na tę ostatnią możliwość.

Urzędnicy wskazują, że inni ministrowie znacznie rzetelniej uzupełniają swoje oświadczenia, a od najważniejszego urzędnika nadzorującego służby podatkowe i tytułującego się pełnomocnikiem rządu ds. zwalczania nieprawidłowości finansowych można oczekiwać bycia w takich sprawach wzorem.

Podwładni wsadzili Mariana Banasia na minę, ponieważ walczą o warunki emerytalnej podwyżki analogiczne do tych, które nagrali policjanci. W KAS obecnie wrze i rozważana jest eskalacja protestu z zamknięciem granic włącznie, stąd kontrola oświadczenia może być ledwie początkiem kłopotów ministra.

Wskazane nieprawidłowości w oświadczeniach byłego szefa skarbówki, a obecnie szefa całego resortu finansów pokazują niestety, że ponownie “najciemniej jest pod latarnia”, a rządzący tak dużo mówiący o sprawiedliwości, rozliczaniu afer i oszustów, sami nie potrafią przestrzegać standardów, których oczekują od innych, pokazując tym samym wyraźnie, że czują się, jakby stali de facto ponad prawem.

Źródło: wp.pl

Fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie