W PiS mają już dość prezesa?! Prawicowy polityk się wygadał.”Narzekają na niego i wyczekują emerytury”
screen/ Prawo i Sprawiedliwość YT
W PiS już przebierają nogami, aż Jarosław Kaczyński ogłosi swój polityczny koniec. – Posłowie PiS po każdej takiej wrzutce prezesa narzekają na niego w kuluarach i wyczekują politycznej emerytury – przekonuje Krzysztof Rzońca z Konfederacji.
Lider PiS atakuje Mentzena
Lider PiS Jarosław Kaczyński spotkał się w niedzielę, 25 stycznia z mieszkańcami Skarżyska-Kamiennej w województwie świętokrzyskim. W czasie rozmowy z wyborcami powiedział, że nie ma szans na żadną koalicję z Grzegorzem Braunem i jego ludźmi. Przyznał, że możliwe byłyby jakieś rozmowy o współpracy z „tą inną Konfederacją”, ale i na to kręcił nosem.
— Chociaż tam też jest [Sławomir] Mentzen, który głosi darwinizm społeczny polegający na tym na przykład, że szkolnictwo ma być płatne, przynajmniej wyższe, ale także i być może średnie, że służba zdrowia ma być płatna — załamywał ręce prezes z Nowogrodzkiej. Ostrzegł, że „gdyby ten program zrealizowano, to Polska by się rozsypała”.
W PiS mają go dosyć
Wszystko to skomentował w rozmowie z „Faktem” Krzysztof Rzońca. — Zaczepki Kaczyńskiego nas nie interesują. Są już po prostu nudne. Który to już raz powtarza dokładnie te same tezy, próbując sztucznie wywołać temat? — pytał wiceprezes Nowej Nadziei.
Jak przyznał, Kaczyńskiego mają już dosyć nawet w jego własnej partii. — Nic dziwnego, że posłowie tej partii po każdej takiej wrzutce prezesa narzekają na niego w kuluarach i wyczekują politycznej emerytury. Widzą, że zamiast „40 proc. i więcej”, o których marzy prezes, sondaże pokazują dziś około 25 proc. poparcia i coraz silniejszą Konfederację — zdradził, co mówi się w kuluarach.
Jego zdaniem Kaczyński oderwał się od realiów i zdziwaczał. — Prezes PiS mówi do swojej bańki i sam w niej żyje. Straszy programem Konfederacji, tworząc absurdalne linie podziału. Tymczasem po ośmiu latach rządów PiS mamy kryzys finansów publicznych i wymiar sprawiedliwości w takim stanie, że nawet były minister Zbigniew Ziobro obawia się stanąć przed sądem — podsumował.
I ma rację. PiS nie da już rady rządzić samodzielnie, a to oznacza, że jeżeli chce wrócić do władzy, musi mieć koalicjanta. Konfederacja wydaje się naturalnym sojusznikiem Nowogrodzkiej. Tyle że Kaczyński robi wszystko, by to środowisko do siebie zrazić.
Źródło: Fakt.pl