Polityka i Społeczeństwo

W partii rządzącej narasta panika, politycy PiS wiedzą, że w tej sprawie muszą pójść na ustępstwa. “To samobójstwo”

Koronawirus
Flickr.com/PiS

Najpierw był śmiech z naliczanych kar za nielegalną Izbę Dyscyplinarną. Teraz coraz odważniej posłowie PiS mówią, że z Brukselą trzeba się pilnie dogadać.

Rząd wydał już na promocję pieniędzy z Funduszu Odbudowy prawie 10 mln zł. Sęk w tym, że do dzisiaj Polska nie zobaczyła ani jednego euro z popandemicznego funduszu, a perspektywy na pozyskanie tych środków są bardzo marne. Najpierw rząd przekonywał, że pieniądze popłyną w wakacje ubiegłego roku, później miały być w październiku i do końca roku.

Dzisiaj już nikt z partii władzy nie ma odwagi podać przybliżonego terminu. Nieoficjalnie mówi się o połowie tego roku.

Nie ma pieniędzy i są kary

Tylko że połowa 2022 r. także nie jest taka pewna. Bruksela postawiła PiS-owi warunki, które nawet później lekko zmiękczyła. Fundamentalna sprawą jest likwidacja nielegalnej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego (IDSN). Komisja Europejska już nawet tak mocno nie naciska na likwidację, ale chciałby zobaczyć chociaż projekt ustawy, zakładający zamrożenie jej prac.

Obóz władzy nawet tego nie jest w stanie zrobić, bo jest blokowany przez Zbigniewa Ziobrę. Minister Sprawiedliwości dopuszcza zlikwidowanie Izby, ale pod warunkiem przeprowadzenia kolejnych “reform” sądowniczych. Odpowiednie ustawy leżą już na biurku prezydenta, który nie zgadza się na totalny rozbiór Sądu Najwyższego. W tej sprawie panuje pat.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie