Gospodarka

W Iranie może rozpętać się piekło. Czy pochłonie ono również dobrą zmianę?

Fot. Flickr
Od wczoraj media piszą o sytuacji na Bliskim Wschodzi. My zaś zastanowimy się nad tym, jak odbije się ona na polskiej gospodarce i scenie politycznej. Okazuje się, że Jarosław Kaczyński ma powody do niepokoju.

Możliwe, że w miniony czwartek w godzinach wieczornych miało miejsce jedno z najważniejszych wydarzeń w historii XXI w. Irański generał Kasem Sulejmani, dowódca elitarnej jednostki Al Kuds, oraz Abu Mahdi al-Muhandis, jeden z dowódców proirańskiej milicji w Iraku, zginęli na międzynarodowym lotnisku w Bagdadzie. Do zamachu przyznały się władze USA. Możliwe, że skończyła się pewne epoka.

Sarajewo na Bliskim Wschodzie

Od wybuchu I wojny światowej minie w tym roku 106 lat. To też 106. rocznica udanego zamachu na arcyksięcia Ferdynanda. Wydarzenie to doprowadziło do wybuchu I wojny światowej. Tak naprawdę globalny konflikt i tak by wybuchł, ponieważ europejskie mocarstwa od dawna dążyły do zwarcia. Był im tylko potrzebny pretekst. Czy teraz tym pretekstem będzie śmierć Sulejmaniego?

Na pytanie wieńczące ostatni akapit nie możemy dziś odpowiedzieć. Postarajmy się zastanowić jednak nad tym, jak potencjalna wojna na Bliskim Wschodzie wpłynie na sytuację w Polsce.

Wojna w Iraku rozsadza dobrą zmianę?

Cena ropy w piątek podskoczyła o blisko 4%. Przy tym osiągnęła najwyższy poziom od jesiennego ataku na pola naftowe. Dziś za baryłkę należy już zapłacić 69 USD. To ok. 20% więcej niż trzy miesiące temu.

Teraz przełóżmy to na życie przeciętnego Polaka. Nasza gospodarka – jak każdego innego kraju – jest oparta w dużej mierze na benzynie. Jeśli cena tej zacznie rosnąć, podskoczą ceny… wszystkiego. Żywności, bowiem każdy jej producent korzysta z samochodów (i nie ważne, czy mowa o traktorze czy tzw. dostawczaku). Robotnik, hydraulik czy informatyk – wszystko oni przemieszczają się za pomocą samochodów, więc ceny paliwa odbiją się i na nich. Komunikacja miejska? Tak, autobusy także są na ropę czy benzynę.

Skok ceny paliwa napędzi więc skok ceny wszystkich towarów i usług. Jak może zareagować na to rząd? Zapewne tak samo, jak robił to dotąd: podniesie socjal lub wprowadzi jego nowe formy. To z kolei napędzi inflację, która i tak niebezpiecznie uderza już w górną granicę celu inflacyjnego NBP.

Rząd PiS upadnie?

Choć wojna pomiędzy USA a Iranem (o ile do niej dojdzie) będzie rozgrywała się więc na innym kontynencie, uderzy też w Polskę i w rząd PiS. Rosnące ceny, idące za nimi niezadowolenie – te dwa czynniki mogą sprowokować np. Porozumienie Jarosława Gowina do opuszczenia statku z napisem „Zjednoczona Prawica”.  Jak zaś kończą rządy mniejszościowe, wiemy z ostatnich 30 lat III RP. Czy więc dni rządu Mateusza Morawieckiego są już policzone? Coraz więcej faktów zaczyna na to wskazywać.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Jacek Walewski

Pasjonat polityki i historii, ale też publicysta oraz promotor nowoczesnych technologii. W 2016 r. współorganizował pierwsze w Polsce (i w tej części Europy) konsultacje społeczne dot.cyfrowych walut w Sejmie. Aktywnie działa w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin. W latach 2016 - 2017 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Nowoczesnej w powiecie bielskim.

Media Tygodnia

Ładowanie