Polityka i Społeczeństwo

Viktor Orban na prostej drodze do zerwania sojuszu. Co dalej z największym przyjacielem Kaczyńskiego?

Victor Orban

Na początku lutego nowa przewodnicząca CDU Annegret Kramp-Karrenbauer w rozmowie z Politico stwierdziła, że Viktor Orban i jego europejskie problemy stanowią trudną sytuację dla Europejskiej Partii Ludowej (EPP) – “Tak długo jak Fidesz pozostaje członkiem EPP , jakkolwiek trudne by to nie było, istnieje szansa, że możemy dyskutować o tych kwestiach w ramach dialogu. Pozbawilibyśmy się tej szansy, gdybyśmy się rozstali” – powiedziała szefowa CDU. Już wtedy było czuć, że coś wisi w powietrzu i nikt obojętnie nie przejdzie w kampanii europejskiej obok szefa węgierskiego rządu.

Stałym elementem kampanii wyborczych na Węgrzech, bez względu na to czy są to wybory samorządowe, parlamentarne czy europejskie jest straszenie imigrantami. Na przykład w 2015 roku, kiedy to w kraju zawisły billboardy przestrzegające imigrantów przed zabieraniem miejsc pracy czy o szanowaniu węgierskiego prawa. Wrogiem jest także Unia Europejska oraz George Soros, który w polskich warunkach również wyrasta powoli na wroga numer jeden. Naturalnie Orban przekaz swoich kampanii kieruje na użytek wewnętrzny, a co innego mówi na unijnych spotkaniach. Chociaż w ostatnim czasie przywódca Węgier, w świetle umacniających się w Europie partii kontestujących obecny porządek w Unii Europejskiej, używa coraz mocniejszego języka i zapowiada rewolucję oraz nastanie nowej ery chrześcijańskiej demokracji nieliberalnej.

Najnowsza akcja billboardowo-plakatowa na Węgrzech rozsierdziła do tego stopnia europejskich chadeków, że pojawiają się głosy o wykluczeniu Fideszu z EPP. Głównymi bohaterami kampanii informacyjnej rządu jest oczywiście Soros oraz przewodniczący Komisji Europejskiej Jean Claude Juncker, a hasłem “Masz prawo wiedzieć, co szykuje Bruksela”. Bruksela według Fideszu szykuje obowiązkowe kwoty relokacji uchodźców oraz ułatwienie imigracji czyli zalanie Węgier imigrantami. Po uderzeniu w Junckera na Orbana spadła fala krytyki, a nowa szefowa CDU zagroziła zerwaniem z Fideszem kontaktów.

“Przeciwko kłamstwom nie można wiele zrobić” – powiedział Juncker w zeszłym tygodniu i zasugerował kandydatowi na szefa KE Manfredowi Weberowi rozważenie, czy potrzebuje głosów Fideszu w europarlamencie. Wczoraj Weber stwierdził, że węgierski rząd musi zakończyć antyeuropejską kampanię i przeprosić za swoje zachowanie – “Viktor Orban idzie w złym politycznym kierunku. Kiedy chodzi o kwestie właściwego podejścia do fundamentalnych pytań dotyczących demokratycznego porządku, jest wiele podobieństw między nim a Matteo Salvinim z Ligi i prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. To nie jest mój sposób działania, ani nie jest to sposób działania EPP” – stwierdził spitzenkandidat.

Do tej pory premier Węgier miał nad sobą swoisty parasol ochronny w EPP, ale tak przeciągnął strunę, że jego przyszłość we frakcji staje się bardzo niepewna i do wykluczenia może dojść przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Jednak z drugiej strony w Europie buduje się sojusz umiarkowanych eurosceptyków, któremu chce przewodzić niedawny gość Jarosława Kaczyńskiego Matteo Salvini i wydaje się, że szef węgierskiego rządu jest jego naturalnym koalicjantem. Pół roku temu podczas spotkania w Mediolanie obaj panowie nie kryli wzajemnej fascynacji – “To mój bohater, towarzysz mojego przeznaczenia” – mówił o Salvinim Orban. Czy wyrzucenie z EPP Fideszu będzie Orbanowi na rękę? Czy będzie mógł się wtedy przedstawiać jako ofiara “brukselskiego systemu”? Czy to przed wyborami nie wzmocni antyunijnych sił w Europie? Warto, żeby na takie pytania odpowiedzieli sobie przed decyzją o wykluczeniu unijni politycy.

Źródlo: wyborcza, rp

fot. Shutterstock/ Alexandros Michailidis

POLUB NAS NA FACEBOOKU

[wpdevart_like_box profile_id=”539688926228188″ connections=”show” width=”600″ height=”200″ header=”big” cover_photo=”show” locale=”pl_PL”]

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie