Unijny komisarz alarmuje! TE kraje NATO mogą być pierwszym celem Rosji. „Putin może być gotowy w ciągu…”
Unijny komisarz obrony Andrius Kubilius ostrzega, że Rosja przygotowuje się na wojnę z kolejnym europejskim krajem. Może nawet chodzić o członka NATO.
NATO padnie ofiarą Rosji?
NATO musi przygotować się na wojnę z Rosją. A przynajmniej tak uważa europejski komisarz do spraw obrony Andrius Kubilius, który powiedział teraz, że Moskwa może zaatakować jakieś europejskie państwo w ciągu 2-4 lat. Obawiać się muszą przede wszystkim małe kraje bałtyckie; Litwa, Łotwa i Estonia.
– (…) Putin może być gotów przetestować artykuł 5 w ciągu najbliższych dwóch lub czterech lat, do 2030 roku – przekazał komisarz, cytowany przez „Europejską Prawdę”, w czasie konferencji w Wilnie.
Chodzi o to, że Kreml może chcieć pokazać sojusznikom USA, że te nie mogą czuć się bezpiecznie, bo NATO ich nie ochroni. I o to głównie chodzi: atak na najsłabsze ogniwo – kraje bałtyckie – może zadziałać jak upadanie domina. Jeden klocek się przewróci, więc polecą pozostałe – cały sojusz uzna, że w praktyce nie działa, więc trzeba dogadać się z Rosją.
Unijny komisarz wskazał na książkę „Jeśli Rosja wygra” niemieckiego analityka i profesora Uniwersytetu Bundeswehry Carlo Masali, który przedstawia w niej scenariusz, w którym Moskwa atakuje, a NATO jest sparaliżowane, co podważa sens jego istnienia.
Wojna hybrydowa trwa
Słowa unijnego komisarza padły w czasie, gdy generał Wiesław Kukuła ostrzegł w mediach, że trwa wojna hybrydowa, a więc przygotowania do konfliktu zbrojnego. – Jeśli ktoś był na wojnie, to wie, że to, co jest dzisiaj, to nie jest wojna. To rzeczywiście stan przedwojenny lub coś, co nazywamy wojną hybrydową. Wszystko wskazuje na to, że to zdarzenie może mieć cechy dywersji – powiedział. – [Rosja] Buduje tutaj pewne środowisko, które ma doprowadzić do podważenia zaufania społeczeństwa do rządu, do podstawowych organów, takich jak siły zbrojne, policja. Doprowadzić do stworzenia warunków dogodnych do potencjalnego prowadzenia agresji na terytorium Polski – dodał.
Warto dodać, że atak na kraje bałtyckie może oznaczać wciągnięcie Polski w wojnę – jako główny sojusznik w regionie możemy być naciskani przez USA, by ruszyć na pomoc Litwie, Łotwie i Estonii. Wtedy polski rząd stanie przed strasznym dylematem: czy ratować aliantów, czy jednak stać bezpiecznie z boku.
Źródło: Polsat News