Polityka i społeczeństwo

Tym oburzająco głupim wpisem Marek Suski przekroczył wszystkie granice. Tacy ludzie nami rządzą

45,38 procent – taki wyborczy wynik Prawa i Sprawiedliwości pozwolił uwierzyć wielu, że Polacy to ciemny, konserwatywny lud mimo postępującej sekularyzacji, poparcia prawa kobiet do aborcji, czy akceptacji dla jednopłciowych małżeństw. O zgrozo, może to doprowadzić do korekty programów lub retoryki na kolejne wybory.

W Prawie i Sprawiedliwości dał za to przyzwolenie na homofobiczne odzywki. Minister polskiego rządu, przez wielu żartobliwie widziany na stanowisku Prezydenta Rzeczypospolitej, filar intelektualny Prawa i Sprawiedliwości pochwalił się dzisiaj przezabawną wrzutką na temat orientacji seksualnej Roberta Biedronia.

https://twitter.com/mareksuski/status/1134811073058607106

Marek Suski to szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów. Choć kampania do Europarlamentu rządziła się swoimi absurdalnymi prawami i oparła się głównie o starcie światopoglądów, które do wyborów zmobilizowały rekordową rzeszę wyborców, nie daje to prawa wysokiemu państwowemu urzędnikowi na kogokolwiek poniżanie. I nie mam tu na myśli tylko szanowania praw mniejszości. Bo tak jak lekarz, prawnik, ksiądz czy nauczyciel, tak i polityk musi szczególnie uważać na to, co mówi. Tu chodzi o zaufanie.

Panie ministrze, „die Gedanken sind frei”, co Pan mówi nie świadczy tylko o Panu, a o rządzie i, co gorsza, państwie dla którego Pan służy. Jednym państwie, którego istotną częścią są ludzie, których Pan obraził.

Swojej elokwencji Marek Suski zdążył już udowodnić, więcej dowodów już nie potrzebujemy. W ruchu tzw. nowej prawicy może byłoby to wystąpienie przeciwko zgniłej poprawności politycznej. Suski powiedział jednak chamsko raczej nie „jak jest”, a raczej „jaki jest”. Co więcej, wpis pochwaliła naczelna diwa solidarnej polityki Prawa i Sprawiedliwości, prof. Krystyna Pawłowicz, nazywając go wesołym.

Większość komentarzy było na szczęście krytyczna. Niestety, od klasy politycznej oczekiwalibyśmy jednak większej powściągliwości, to na nich wzoruje swój język wielu Polaków. Wstyd to wobec wpisu Suskiego za mało powiedziane. Przeprosin prawdopodobnie się nie doczekamy, prędzej okaże się, że doszło do kolejnego „włamania na konto”.

fot. Adam Guz/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie