Polityka i Społeczeństwo

Tych słów Kaczyński nigdy nie wybaczy Banasiowi. Dziś rozpoczęła się śmiertelna wojna na górze

Ministerstwo Finansów bezwzględne. Kara za walkę z szefem KAS
mf.gov.pl

Wydarzeniem dnia dzisiejszego stało się niewątpliwie, mimo wszystko zaskakujące, oświadczenia prezesa NIK, Mariana Banasia, które trochę wyglądało jak orędzie do narodu.  Nie ulega wątpliwości, iż zostało ono głęboko przemyślane i miało uderzać w konkretne struny. Banaś przyznał w nim, że nosił się z zamiarem złożenia dymisji, jednak zrezygnował, gdy uznał, że jego osoba stała się przedmiotem “brutalnej gry politycznej”.

Prezes zadeklarował gotowość zrzeczenia się immunitetu. Jednak jeden konkretny fragment musiał zwrócić szczególną uwagę jednej, ważnej osoby w państwie. Chodzi mianowicie o te słowa:

“Najwyższa Izba Kontroli z jej stuletnią historią wpisała się w tradycję państwa polskiego, cieszy się dużym zaufaniem społecznym. Moim zadaniem, jako prezesa NIK jest zapewnienie dalszego stabilnego działania Izby, wolnego od wszelkich politycznych nacisków i gier. Przypominam, że podwaliny pod nowoczesną ideę niezależnej kontroli państwowej położył już w latach 90. prezes Izby śp. Lech Kaczyński. W pełni zgadzam się z taką filozofią funkcjonowania Najwyższej Izby Kontroli. Dlatego w poczuciu odpowiedzialności za Najwyższą Izbę Kontroli będę kontynuował powierzoną mi przez Parlament misję.”

Nie ma wątpliwości, że te słowa zostały skierowane do najpotężniejszej osoby w państwie – Jarosława Kaczyńskiego. Powołanie się na dziedzictwo ukochanego brata prezesa Prawa i Sprawiedliwości w kontekście jednej z największych afer ostatnich lat, musiało spowodować wściekłość szefa partii rządzącej. Można by rzec, że stały się one pewnego rodzaju salwą wystrzeloną z aurory, zwiastującą wojnę na górze i pokazująca, że Marian Banaś postanowił iść w śmiertelne zwarcie z Kaczyńskim.

Pytanie, czy miał inne wyjście. Być może skłoniła go do tego ostatecznie gra jego synem i zwolnienie go z banku Pekao S.A. Ponadto stanowisko prezesa tak ważnej instytucji państwowej pozwala żelaznemu Marianowi na okopanie się i podjęcie długoletniej, krwawej wojny pozycyjnej, na której niestety najbardziej straci nasze państwo.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie