Polityka i Społeczeństwo

TVP wylewa żale, nie może pogodzić się z wielką stratą na rzecz TVN. “Akt politycznej rozgrywki”

fot. flickr/EP

Rozpacz i żałoba w rządowej telewizji. TVP Jacka Kurskiego po dwóch dekadach straciła prawa transmitowania skoków narciarskich na swoich antenach.

Ataki rządowej telewizji na TVN nie mogły pozostać bez odpowiedzi koncernu Discovery

Skoki narciarskie były obecne na antenach Telewizji Polskiej nieprzerwanie od dwóch dekad, czyli od początku sukcesów Adama Małysza. Wydawało się, że skoki i TVP to jedno i to samo i że tak już pozostanie na wieki wieków. Stacja z siedzibą przy ul. Woronicza bardzo mocno specjalizowała się w obsłudze transmisji tej dyscypliny. Rozpacz w szkaradnym gmachu zaprojektowanym przez Czesława Bieleckiego jest zatem w pełni uzasadniona i zrozumiała.

W TVP doskonale rozumieją, że to odwet Discovery za ich nagonkę na TVN

Trudno nie wiązać tej decyzji z próbą wpisania sportu w spór polityczny wokół stacji TVN i używania skoków narciarskich jako swoistego zakładnika w tym sporze. Telewizja Polska otrzymała sygnały, że sytuację tę z niepokojem przyjęli również nasi partnerzy z Polskiego Związku Narciarskiego – czytamy w oświadczeniu państwowego nadawcy. Na antenach TVP zostaną jedynie transmisje konkursów w Wiśle i Zakopanem, ponieważ to reguluje umowa tego nadawcy z PZN.

Decyzja Discovery to potężny cios w ego Jacka Kurskiego

Zaznaczono, że Discovery podjęło taką decyzję „mimo wielomiesięcznych negocjacji”, „pozbawiając nadawcę publicznego większości konkursów w jednej z najważniejszych dyscyplin sportowych, a społecznie – do wydarzenia jednoczącego miliony Polaków”.

Telewizji Polskiej naprawdę bardzo zależało na pozyskaniu tych praw na kolejne sezony

–  Telewizja Polska starała się pozyskać prawa na polski rynek bezpośrednio od Infrontu, ale nie otrzymała możliwości wystąpienia w rynkowym i uczciwym przetargu. Grupa Discovery bowiem pozyskała prawa na całą Europę (ponad 40 rynków krajowych) nie dopuszczając TVP do negocjacji, jednocześnie zapewniając, że udzieli publicznemu nadawcy sublicencji – przekazała TVP w swoim oświadczeniu. Infront to firma, która nabyła prawa bezpośrednio od światowej federacji narciarskiej i sprzedaje je zainteresowanym nadawcom z poszczególnych krajów.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Tagi
Media Tygodnia
Ładowanie