Polityka i Społeczeństwo Wybory 2020

Trwa rozpatrywanie protestów wyborczych. Sąd Najwyższy już uznał część z nich za zasadne

Wybory prezydenckie – Polacy chcą ich przełożenia

Sąd Najwyższy został dosłownie zasypany protestami wyborczymi – wysłano ich blisko 6 tysięcy. Sąd rozpoczął już ich rozpatrywanie. Podczas pierwszego posiedzenia trzy z protestów uznano za zasadne.

Czas na złożenie protestów wyborczych mijał w czwartek 16 lipca, trzy dni po ogłoszeniu przez PKW wyników wyborów prezydenckich. Jednak jeszcze w tym tygodniu do Sądu napływały zgłoszenia przesłane pocztą. Ostatecznie Sąd Najwyższy ma do rozpatrzenia 5,8 tysięcy protestów. To rekordowa ilość – pięć lat temu było ich zaledwie 58.

Sąd rozpoczął rozpoznawanie protestów w czwartek. Podczas pierwszego posiedzenia rozpatrzono 12 pierwszych zgłoszeń. Jeden z nich uznano za niezasadny, osiem pozostawiono bez dalszego biegu. Trzy pozostałe uznano za zasadne, choć bez wpływu na wynik wyborów.

Trzy uznane w czwartek protesty dotyczyły zbliżonych sytuacji – powiedział PAP Krzysztof Michałowski z zespołu prawnego SN. Chodzi o wyborców, którzy w I turze głosowali za granicą, w Londynie, Manchesterze i Sztokholmie, a w II planowali oddać głos w Polsce. Do 12 lipca nie otrzymali jednak od konsulatów zaświadczeń uprawniających do głosowania w II turze w miejscu pobytu, nie mogli więc oddać głosu.

Sąd Najwyższy ma 21 dni na rozpatrzenie protestów wyborczych. Następnie rozstrzyga o ważności wyborów prezydenckich. Swój protest złożył także sztab Rafała Trzaskowskiego. Jak poinformował Onet, W proteście jest opisanych szereg problemów i nieprawidłowości mających miejsce podczas przygotowań do wyborów. Chodzi o niedoręczenie pakietów wyborczych czy problemy z dopisaniem do spisu wyborców. Mowa jest też o agitacji TVP na rzecz Andrzeja Dudy. W związku z tym, sztab domaga się unieważnienia wyborów.

Źródło: Radio Zet

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia

Sprostowanie


W artykule autorstwa Pana Adriana Matusa pt. "To musi być fake! Kurski żąda o wiele więcej publicznej kasy na swoją TVP" opublikowanym w dniu 4 marca 2021 r. na stronie https://crowdmedia.pl/to-musi-byc-fake-kurski-zada-o-wiele-wiecej-publicznej-kasy-na-swoja-tvp/ nieprawdziwa i wprowadzająca w błąd jest informacja, iż Kurski żąda o wiele więcej publicznej kasy na swoją TVP. W rzeczywistości Prezes TVP nie domaga się więcej pieniędzy dla TVP, a wskazuje, iż gdyby należne opłaty abonamentowe zostaly wniesione w całości, to publiczne media otrzymałyby z tego tytulu prawie 3,5 mld zł.

Ładowanie