Polityka i Społeczeństwo

Trafiony zatopiony. Marcin Warchoł podczas debaty kompletnie nie umiał odeprzeć tego poważnego zarzutu

Flickr.com/PiS

Wczoraj na antenie TVN24 odbyła się debata kandydatów na prezydenta Rzeszowa. Marcin Warchoł stawał na głowie, aby odkleić od siebie szyld partyjny.

Wieczorem na antenie TVN24 odbyła się debata pomiędzy kandydatami ubiegającymi się o fotel prezydenta Rzeszowa. Konrad Fijołek, Ewa Leniart, Marcin Warchoł i Grzegorz Braun odpowiadali na pytania dotyczące rozwoju miasta, Krajowego Planu Odbudowy, szczepień, wolności prasy czy przesunięcia terminu rzeszowskich wyborów.

Konrad Fijołek jest niezależnym kandydatem i samorządowcem pracującym od lat na rzecz miasta. Badania socjologiczne pokazały, że mieszkańcy właśnie takiej osoby oczekują w fotelu prezydenta miasta. Pozostała trójka to desant polityczny obozu władzy i Konfederacji. Najwidoczniej podobne badania posiada sztab Marcina Warchoła, który za wszelką ceną próbuje się uwolnić od szyldu partyjnego. Chociaż zapowiedział odejście z formacji Ziobry nadal jego nazwisko można spotkać na stronach powiązanych z Solidarną Polską.

Warchoł to spadochroniarz Solidarnej Polski, który jest owocem “miłości” pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością i Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry. Obie partie od roku są w konflikcie i każda z nich wystawiła osobnego kandydata. Marcin Warchoł z uporem maniaka powtarzał wczoraj, że jest kandydatem obywatelskim i niezależnym. Problem polega na tym, że po wejściu na stronę Solidarnej Polski, jego zdjęcie i nazwisko pojawia się w zakładce “Posłowie na Sejm RP”. Po wejściu na stronę Ministerstwa Sprawiedliwości, Warchoł występuje w zakładce “Kierownictwo Ministerstwa” w randze sekretarza stanu. Taka to obywatelskość i niezależność.

Ale to nie jedyny problem przybocznego Zbigniewa Ziobry. Wiceminister sprawiedliwości stara się sprawiać wrażenie osoby, która załatwiła masę spraw dla Rzeszowa. Wczoraj tak się rozpędził, że można było dojść do wniosku, iż z własnej kieszeni funduje regionowi potrzebne rzeczy – Przypomnę, dla szpitala w Mielcu kupiłem aparat na koronawirusa. Pozyskałem środki na dwie karetki pogotowia – opowiadał. Prowadząca debatę odniosła się do tych słów – Tutaj chciałabym sprostować, pan nie kupił chyba z własnych pieniędzy, prawda? Tylko z pieniędzy Skarbu Państwa – powiedziała.

Źródło TVN24.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie