Polityka i społeczeństwo

Tomasz Komenda ma dość przechwałek Ziobry. Obnażył rażącą obłudę ministra

Tomasz Komenda atakuje Ziobrę. Rażąca obłuda ministra obnażona
fot. flickr/KPRM

Zbigniew Ziobro próbuje uczynić ze sprawy wypuszczenia na wolność Tomasza Komendy fundament swojego wizerunku szeryfa w walce z układem bezprawia III RP. Okazuje się to jednak działanie karkołomne, ponieważ Tomasz Komenda zabrał ponownie głos i w zdecydowanych słowach potępił narrację Prawa i Sprawiedliwości wokół jego sprawy. Nie postrzega on bowiem swojego odzyskania wolności jako zasługi obecnej ekipy rządowej:

“Denerwuje mnie, że władza chce z mojego uniewinnienia zrobić swój sukces”

Komendę irytuje zwłaszcza teza forsowana przez Ziobrę, że uniewinnienie jest efektem jego osobistego zaangażowania jako ministra i pracy prokuratora Bartosza Biernata, który już podobno w 2010 roku miał wątpliwości w sprawie, ale zły rząd PO-PSL wolał sprawę zamieść pod dywan, stąd dopiero za ekipy dobrej zmiany doszło do przełomu.

“Nie rozumiem jak Zbigniew Ziobro może pokazywać jako bohatera człowieka, który od 2010 roku miał wiedzieć, że siedzę niewinnie, ale nic nie zrobił. Jeśli był przekonany o mojej niewinności, to dlaczego musiałem spędzić w więzieniu kolejne 8 lat.”

Komenda dodaje komu zawdzięcza wolność:

“To, że jestem na wolności zawdzięcza przede wszystkim pracy Pana Remigiusza z CBŚ, ale także dwóch prokuratorów Dariusza Sobieskiego i Roberta Tomankiewicza.”

W sprawie szokuje, że Ziobro posuwa się do tak daleko idącego kłamstwa. Minister nie dość, że odbiera zasługi prawdziwym autorom przywrócenia w sprawie Komendy elementarnej sprawiedliwości, ale na dodatek nie ma wstydu w przypisywaniu sukcesu sobie. To ostatnie jest oburzające biorąc pod uwagę jego życiorys. Ziobro był bowiem bliskim współpracownikiem Lecha Kaczyńskiego w czasie, kiedy ten był ministrem sprawiedliwości prokuratorem generalnym i naciskał w sprawie Tomasza Komendy, licząc na szybkie postawienie zarzutów i skazanie. Świadczą o tym te archiwalne słowa:

“Są ślady zębów tego zbira, ślady DNA, wszelkie możliwe znaki, i nie można postawić zarzutu. Taki sposób interpretacji praw człowieka, które czynią przestępców bezkarnymi, a ofiary bezbronnymi, stanowi zagrożenie dla porządku społecznego.”

Pokazuje to skalę obłudy obecnego rządu. Surowo i błyskawicznie wymierzana sprawiedliwość była od zawsze na ustach PiS. Formacja promowała spektakularne zakończenia spraw, tworząc wrażenie, że dłuższe postępowania są wyrazem istniejącego układu. Tymczasem właśnie sprawa Tomasza Komendy udowodniła, że wymierzanie sprawiedliwości ku pokrzepieniu nastrojów społecznych jest drogą donikąd. Działania prokuratury i sądów powinny być tak szybkie jak to możliwe, ale dopiero przy spełnieniu warunku rzetelności wypełniania procedur. Dodatkowo okazuje się, że PiS, w ramach oczywiście przywracania sprawiedliwości, zlikwidował uchwalony przez PO-PSL równy dostęp do akt przez obronę, co zwiększyło szanse na powstanie kolejnych tragicznych błędów wymiaru sprawiedliwości. Niestety PiSowska widowiskowość wydawania wyroków w mediach przez polityków (co nie raz zarówno Zbigniew Ziobro jak i Patryk Jaki robili) prowadzi właśnie do tego, że niewinni ludzie trafiają do więzień. Sprawiedliwość tłumu jest bowiem sprawiedliwa tylko w nazwie, ale niestety politykom, którzy robią z niej użytek, zupełnie to już nie przeszkadza.

Źródło: wyborcza.pl

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie