To się Putin zdziwi! Trump nagle zmienił zdanie, TA decyzja rozwścieczy kremlowskiego zbrodniarza. „Więcej broni”
Źródło: Flickr
Donald Trump potrafi zadbać o dramaturgię. Od dawna groził, że zablokuje pomoc dla Ukrainy, potem ogłosił, że rozważa wysłanie jej rakiet Patriot. I teraz powiedział TO!
Donald Trump wraca z pomocą dla Kijowa
Donald Trump kreuje się na polityka nieprzewidywalnego – zapewne, by jego konkurenci się go bali. I teraz ponownie dał Władimirowi Putinowi pstryczka w nos. – Zbrojna inwazja Rosji na Ukrainę rozpoczęła się 1231 dni temu. Musimy wysłać więcej broni Ukrainie, ona musi się bronić – powiedział na spotkaniu z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu w Waszyngtonie. Wyraził też niezadowolenie z postawy rosyjskiego prezydenta. – Jestem rozczarowany, że Putin tego nie zakończył – oświadczył Trump.
O jaki sprzęt chodzi? Głównie o uzbrojenie defensywne, by, jak podał rzecznik Pentagonu Sean Parnell, Ukraina „mogła się bronić w czasie, gdy pracujemy na rzecz osiągnięcia trwałego pokoju”.
W tle dzieją się rzeczy, które powinny niepokoić innych sojuszników – mają trwać przeglądy dostaw broni do innych krajów. To część strategii „Ameryka przede wszystkim”, której celem jest zabezpieczenie przede wszystkim interesów USA. To w praktyce zapewne straszak dla państw NATO, by zaczęły się samodzielnie zbroić i nie liczyły tylko na pomoc Amerykanów.
W co gra Putin?
Putin nie chce zakończyć działań zbrojnych za naszą wschodnią granicą. Powód? Rosja domaga się wdrożenia ultimatum Ławrowa z końca 2021 r., których niespełnienie wcześniej było jednym z powodów ataku Moskwy na Kijów. Kreml domaga się zakończenia rozszerzania NATO, szczególnie dalej na wschód, a także wycofania wojsk z terytoriów państw, które dołączyły do Sojuszu po 1997 r., czyli także Polski.
Innymi słowy, Rosja chce wyrzucić Amerykanów z Europy Wschodniej i Środkowej, zostać włączona do regionalnego systemu bezpieczeństwa, a potem wpływać na politykę państwa takich jak nasz – Putin dąży do odbudowania ZSRR, ale oczywiście pod inną nazwą.
Jak na razie USA nie zgadzają się na warunki Rosji, ale jeżeli sytuacja na świecie się zaogni, np. dojdzie do ataku Chin na Tajwan, będą musiały powiedzieć „pas” i wycofać się z Europy. To dla nas śmiertelne zagrożenie.
Źródło: PAP, TVN24