Polityka i Społeczeństwo Wybory 2020

To nie jest wybór między PO a PiS, tylko między demokracją a autorytaryzmem [Opinia]

Zbliża się druga tura wyborów prezydenckich. Pozostało już tylko dwóch kandydatów z przeciwstawnych obozów, którzy jeżdżą teraz po kraju i starają się przyciągnąć jak najwięcej wyborców. Sondażowe poparcie dla obu kandydatów jest bardzo wyrównane, różnica między nimi oscyluje na granicy błędu statystycznego. Każdy głos jest na wagę złota, a tymczasem niektórzy z byłych kandydatów pierwszej tury, zamiast jasno się opowiedzieć po jednej ze stron, snują narrację o zakończenia tzw. POPiS-u, wybraniu czegoś innego i budowaniu Nowej Polski.

Postulaty te może i są słuszne, tylko zbliżająca się druga tura wyborów prezydenckich nie będzie o tym, czy kolejny prezydent da radę wybudować ileś przedsiębiorstw, szkół, żłobków, podwyższyć emerytury i zrealizować wiele innych postulatów, bo te sprawy leżą w kompetencjach rządu, a nie prezydenta. Głosowanie 12 lipca (i tu zwracam się do wszystkich wyborców kandydatów demokratycznych) będzie o tym, czy wybierzemy prezydenta silnego i samodzielnego, czy też raczej opowiemy się za kontynuacją władzy prezydenckiej sterowanej z centrali PiS-u przy Nowogrodzkiej. Rafał Trzaskowski, kandydat na urząd z ramienia obozu demokratycznego, chociaż niejednokrotnie zapewniał, że nie stanie się opozycją totalną, to zapewne nie będzie się zgadzał na wszystkie pomysły rządu i większości sejmowej. Na pewno zawetuje te,  które gwałcą prawo unijne i konstytucję, a w oczach świata prowadzą nas w kierunku modelu węgierskiego.

Druga tura wyborów prezydenckich pokaże, jakim jesteśmy społeczeństwem i jak nam daleko (a może jednak nadspodziewanie blisko) do demokracji i obywatelskości. Czy 12 lipca damy się ponieść niechęci do największej partii opozycyjnej i jej kandydata na prezydenta,  Rafała Trzaskowskiego,  czy ulegniemy, jak pięć lat temu, celowo wyhodowanym w nas przez polityków fobiom, czy popędzimy za doraźną korzyścią materialną i mglistymi obietnicami świetlanej przyszłości? Jeśli tak, to zrezygnujemy z resztek wolności i demokracji. Jeśli tak, to czeka nas model węgierski, a w naszym państwie rozgości się na dobre autorytaryzm.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Tagi
Michal Ruszczyk

Historyk i dziennikarz współpracujący z portalami informacyjnymi i mediami obywatelskimi. Wydawca i redaktor Sieciowej Telewizji Obywatelskiej Video Kod. Redaktor miesięcznika “Nasze Czasopismo” od stycznia 2018 do marca 2019. Od października 2018 współpracownik portali internetowych - Crowd Media, wiadomo.co i koduj24. Współzałożyciel i członek zarządu Stowarzyszenia Kluby Liberalne do marca 2019 roku. Od kwietnia 2019 związany z Koalicją Ateistyczną. Były członek warszawskich struktur Nowoczesnej.

Media Tygodnia
Ładowanie