Polityka i Społeczeństwo

To nie jest czas Michała Dworczyka. Jak nie wyciek maili, to przegrany proces

Flickr.com/KPRM

Michał Dworczyk przegrał prawomocnie z Tomaszem Piątkiem, autorem książki “Macierewicz i jego tajemnice”. Dworczyk nie stawił się na żadnej rozprawie.

Wygrałem prawomocnie z min. Michałem Dworczykiem. Głosił, że książka “Macierewicz i jego tajemnice” to kłamstwa i pomówienia.

Teraz musi mnie przeprosić w “Dzienniku Gazecie Prawnej”. Sąd Apelacyjny uznał, że Dworczyk chciał zdusić debatę o faktach ujawnionych w książce – poinformował na Twitterze Tomasz Piątek.

Więcej o prawomocnym wyroku pisze Polityka.pl. Tomasz Piątek w swojej książce przedstawił dowody na powiązania Antoniego Macierewicza z ludźmi bliskimi rosyjskim służbom i Władimirowi Putinowi. Na drugi dzień po premierze książki Michał Dworczyk, będacy wtedy wiceszefem ministerstwa obrony, powiedział, że publikacja “zawiera kłamstwa, oszczerstwa i pomówienia” oraz że “złożona jest z samych kłamstw i pomówień”.

Tomasz Piątek poszedł do sądu i przegrał w pierwszej instancji. Sąd oddalił pozew uznając, że słowa Dworczyka były dopuszczalne w ramach wolności słowa i prawa do swobodnej dyskusji. Nie zgodził się z tym Sąd Apelacyjny i uchylił wyrok oraz orzekł winę bohatera afery mailowej.

– Prowadząca rozprawę sędzia Alicja Fronczyk podkreśliła, że Dworczyk jako urzędnik rządowy chciał mnie zdyskredytować i uniemożliwić dyskusję na temat książki, wydając na nią wyrok. Poza tym wypowiadał się na jej temat w sposób ostry i ostateczny, choć książki nie przeczytał – mówi Tomasz Piątek w rozmowie z Polityką.

Oprócz przeprosin, Dworczyk musi zapłacić 2,5 tys. zł kosztów sądowych. 

Źródło: Polityka.pl 

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Bartosz Wiciński

Najstarsi górale nie pamiętają od kiedy zaprząta sobie głowę polityką. Kronikarze podają datę pokrywającą się z aferą Rywina, ale wciąż trwa o to spór. Od dziecka lubił zapach porannych gazet w domu i tak mu zostało do dzisiaj. Interesuje się geografią i nie smakują mu karpie.

Media Tygodnia
Ładowanie