Polityka i Społeczeństwo

To koniec Lewicy? Poparcie pikuje, a dzisiaj może dojść do przewrotu

 Próba sił

Dzisiaj odbędzie się zarząd krajowy Nowej Lewicy. Jak pisała trzy dni temu “Gazeta Wyborcza”, ma na nim dojść do próby sił. Przeciwnicy Włodzimierza Czarzastego twierdzą, że w sobotę będzie pierwsze podejście do usunięcia lidera Nowej Lewicy – Mamy przygotowane różne scenariusze, więcej w sobotę. Wszystko odbędzie się wedle reguł. Jeśli teraz się nie powiedzie, spróbujemy na następnym zarządzie – mówili rozmówcy gazety z dawnego SLD.

Kryzys przywództwa

Poparcie dla Lewicy systematycznie powoli spadało. Protesty po aborcyjnym wyroku Trybunału Konstytucyjnego dały lewicowej koalicji trochę tlenu i pozwoliły na utrzymanie się na poziomie 10 proc. Protesty wygasły, a Lewica zaczęła ponownie osuwać się w badaniach opinii publicznej. Większe ubytki w poparciu zbiegły się w czasie z dealem, jaki Lewica zawarła z Prawem i Sprawiedliwości głosując za Funduszem Odbudowy. Powszechnie utarło się, że to wspólne podniesienie ręki jest przyczyną utraty zaufania wśród wyborców. Czy aby na pewno?

Marcin Duma, szef pracowni badawczej IBRiS, wskazuje na inne podłoże. W serii wpisów na Twitterze rzucił nowe światło na przyczynę słabych notowań Lewicy. Wnioski zapewne bazują na pogłębionych badaniach elektoratu.

Przyczyną niższych notowań tego ugrupowania nie jest głosowanie razem z PiS w sprawie Funduszu Odbudowy, bo ta sprawa nie stanowi punktu odniesienia(…)Problem jest natomiast kryzys przywództwa, który dotyczy wszystkich trzech liderów Lewicy, każdego w trochę innym aspekcie – pisze.

Żegnamy Lewicę?

Wnioski Marcina Dumy pokrywają się mniej więcej z tym, co pisałem na samym początku tej kadencji. Uważałem, że jeżeli “trzech tenorów” nie zdobędzie mocnej pozycji w elektoracie, to Lewica zakończy swój żywot parlamentarny na dekadę, jak nie dłużej. Czemu? Ławka “rezerwowych liderów” na Lewicy praktycznie nie istnieje. Nie ma tam żadnej wyrazistej postaci, mogącej porwać wyborców. Na przykład Platforma Obywatelska jest w o tyle dobrej sytuacji, że z marszu może wejść do gry Rafał Trzaskowski. Po powrocie Donalda Tuska na krajowe podwórko, prezydent Warszawy stał się żelaznym rezerwowym, gwarantującym zawsze kilka bramek. Lewica nie ma tego komfortu, więc żegnamy za dwa lata Lewicę?

 


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie