To jest hit! TEN wpis PKP zrobił furorę w sieci, w tle… azyl Ziobry. „Oferty się nie łączą”
Screen: Polsat News yt
Spółka PKP Intercity opublikowała w sieci post, w którym zachęca do kupowania biletów do stolic Słowacji i Węgier. – A azyl polityczny w cenie? – ironizują internauci. PKP odpowiedziało!
PKP zaprasza cię do Ziobry
PKP Intercity zaprezentowało nową ofertę, która dotyczy promocyjnych cen biletów do Bratysławy i Budapesztu. Los sprawił, że promocja zbiegła się w czasie z informacją, że Zbigniew Ziobro dostał azyl od węgierskich władz. Internauci szybko to podchwycili, jeden z użytkowników X zapytał PKP, czy w cenie biletu można otrzymać azyl polityczny. Firma od razu odpowiedziała: nic z tego.
– Oferty nie łączą się — czytamy w odpowiedzi, która od razu stała się hitem sieci. To się nazywa real time marketing!
Oferty nie łączą się.
— PKP Intercity (@PKPIntercityPDP) January 12, 2026
Wszystko to nawiązanie do tego, co spotkało Zbigniewa Ziobrę, który otrzymał azyl polityczny na Węgrzech. W poniedziałek o wszystkim dowiedzieliśmy się od jego pełnomocnika, mec. Bartosza Lewandowskiego, który przekazał, że poseł PiS i były minister sprawiedliwości uzyskał od władz Węgier ochronkę.
Ziobro jest jednym z podejrzanych w śledztwie dot. Funduszu Sprawiedliwości: prokuratura podejrzewa go o popełnienie łącznie 26 przestępstw. W listopadzie Sejm uchylił mu immunitet i zgodził się na jego zatrzymanie.
Azyl tylko do wiosny?
Warto dodać, że los Ziobry wcale nie jest taki pewny, jak ten może teraz myśleć. Węgierska opozycja, która może przejąć rządy w kraju już wiosną, zapowiada, że odda posła PiS polskim służbom.
– Pod rządami TISZY Węgry nie będą zapewniać schronienia, nie mówiąc już o azylu, zagranicznym przestępcom – przekazało PAP biuro prasowe głównej partii opozycyjnej Węgier.
Wpisuje się to w zapowiedzi przewodniczącego TISZY Petera Magyara, który już w kilka miesięcy temu radził innemu azylantowi z PiS, Marcinowi Romanowskiemu, by „zwiększył wysiłki, by znaleźć nowy kraj, w którym się ukryje”.
Pytanie, czy TISZA faktycznie wygra wiosenne wybory na Węgrzech – warto przypomnieć, że sondaże przed poprzednią elekcją też sugerowały, że Fidesz przegra i straci po wielu latach władzę. Teraz może stać się podobnie. Tym bardziej, że Viktor Orban straszy wyborców: sugeruje, że jego porażka wyborcza oznacza wciągnięcie jego kraju w wojnę z Rosją. Do tego dochodzą historyczne zaszłości i brak zaufania Węgrów do Europy Zachodniej, których korzenie sięgają końca I wojny światowej, która dla Bratanków zakończyła się klęską i kompromitującym układem pokojowym.
Źródło: Onet, X