Polityka i Społeczeństwo

To dlatego Kaczyński tak nienawidzi TVN-u? Zaskakujące powody wojny prezesa PiS z tą telewizją

Shutterstock

Branżowy portal WirtualneMedia.pl rozmawiał z politykami Prawa i Sprawiedliwości oraz z dziennikarzami, którzy od lat zajmują się wydarzeniami politycznymi o przyczynach niechęci tych pierwszych do Telewizji TVN.

Spośród argumentów, które tam padają, najbardziej sensownie brzmi ten o przekonaniu Jarosława Kaczyńskiego, że to właśnie przez działalność tej stacji i pracujących w niej dziennikarzy, jego formacja utraciła władzę w kraju w 2007 i na aż osiem lat znalazła się w ławach opozycji.

Głównie ma chodzić o prowokację urządzoną przez dziennikarzy Tomasza Sekielskiego i Andrzeja Morozowskiego na potrzeby programu „Teraz My”, którzy za zgodą ówczesnej prominentnej posłanki Samoobrony zamontowali kamery w sejmowym hotelu, a te zarejestrowały jej spotkanie z prominentnym politykiem Prawa i Sprawiedliwości Adamem Lipińskim (dziś członkiem zarządu Narodowego Banku Polskiego), na którym Lipiński oferował Beger tysiące państwowych posad dla działaczy Samoobrony w zamian za rozłam, który pozbawi Andrzeja Leppera władzy nad tym środowiskiem.

Przyczyną nieco poboczną ma być zaś ostra krytyka, którą koncern z ul. Wiertniczej kierował pod adresem Lecha Kaczyńskiego.

Krytyka, w mniemaniu przedstawicieli PiS niezasłużona. Prawda jest bowiem taka, że brat Jarosława Kaczyńskiego prawdopodobnie był porządnym człowiekiem, ale politykiem był dojmująco przewrażliwionym, małostkowym, uzależnionym od brata, a przez to niezwykle słabym. Do historii polityki w naszym kraju przeszło spotkanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego z premierem Donaldem Tuskiem w Gdańsku, gdzie panowie w czasie kilkugodzinnego spotkania w przyjaznej atmosferze wypili kilka butelek dobrego wina i próbowali uzgodnić ramy współpracy w strategicznych obszarach państwa i gdy już wszystko zmierzało do pozytywnego finału, do Lecha zadzwonił Jarosław i zabronił bratu jakichkolwiek politycznych porozumień z liderem Platformy Obywatelskiej.

Ludzie Jarosława Kaczyńskiego ignorują fakt, że to w ogromnej mierze dzięki symetryzmowi TVN24 ich formacja odnowiła mandat do rządzenia w 2019 roku. Smutna prawda wygląda bowiem tak, że dziennikarze TVN24 robili bardzo dużo, aby obrzydzić opinii publicznej przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, za nieudaczników uważając zaś również inne opozycyjne formacje, a na liderów opozycji lansując Mateusza Kijowskiego czy Roberta Biedronia. Sytuacja nie jest zatem tak jednoznaczna jak to, że dzisiejsi funkcjonariusze rządowej propagandy zatrudnieni w TVP Info szczerze, gorliwie i z nadludzkim oddaniem nienawidzą przedstawicieli największej partii opozycyjnej.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie