Polityka i Społeczeństwo

Terytorialsi zakupili chińskie kompasy prawie za bańkę. Szczęśliwym sprzedającym jest firma handlująca akcesoriami ogrodniczymi

WOT
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Oczko w głowie rządzących prężnie się rozwija. Po wadliwych karabinkach Grot, WOT został wyposażony w chińskie kompasy. Przetarg jest pod lupą śledczych.

Onet.pl ujawnia kulisy przetargu na wyposażenie wojskowe. Przedmiotem zamówienia były kompasy, a specyfikacja przetargu określała sztywne wymogi. Portal wymienia je po kolei, a wśród najważniejszych jest margines błędu pomiaru nie większy niż 1 stopień. To kluczowa sprawa dla żołnierza, który porusza się w nieznanym terenie.

Chodzi o 5 tys. sztuk z opcją powiększenia tej liczby do 7,5 tys. sztuk. W końcu staje aż na 12,5 tys. kompasów. Na ten sprzęt wojsko zamierza przeznaczyć 3,75 mln zł. Ceny za solidny kompas oscylują w granicach od 165 do 400 zł za sztukę, zatem wartość kontraktu odpowiada rynkowym cenom tego typu sprzętu – pisze Onet.pl

Do przetargu wystartowało dwóch oferentów. Jednym z nich jest firma specjalizująca się w dostawach sprzętu wysokościowo-ratowniczego, m.in. dla wojska i innych służb mundurowych. Drugim jest firma handlująca szeroko pojętymi akcesoriami ogrodniczymi.

Po otwarciu ofert przetargowych, propozycja doświadczonej firmy to 3,5 mln zł za 12,5 tys. kompasów. To sprzęt szwedzkiej firmy Silva z typowo wojskowej linii. Po zajrzeniu do ogrodniczej koperty wyskakuje cena 769 tys. zł. Przetarg wygrywa handlarz ogrodowymi parasolami.

Przeliczając wartość oferty na cenę jednego kompasu, łatwo obliczyć, że wynosi ona 60 zł, czyli o ponad 100 zł mniej niż kosztują najtańsze wojskowe urządzenia oferowane na rynku – wylicza portal.

Chińskie kompasy są dobre dla dzieci bawiących się w wojsko na podwórku. W profesjonalnym sprzęcie wojskowym, odchylenie od wskazanego kierunku może wynosić góra 1 stopień. Chiński producent podaje, że w jego kompasie takie odchylenie wynosi do 2 stopni. W praktyce oznacza to, że podczas np. 10 kilometrowego marszu, może wystąpić różnica w dotarciu do celu nawet kilkusetmetrowa – Z tak precyzyjnym kompasem można niechcący znaleźć się po drugiej stronie granicy państwa – mówi portalowi jeden z żołnierzy.

Ile kosztuje taki kompas na azjatyckim portalu aukcyjnym? Ile zrobił handlarz grillami na tej transakcji? Jak przerabiał dane kompasu na stronie swojego sklepu? O tym można przeczytać w artykule na stronie Onet.pl 

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Bartosz Wiciński

Najstarsi górale nie pamiętają od kiedy zaprząta sobie głowę polityką. Kronikarze podają datę pokrywającą się z aferą Rywina, ale wciąż trwa o to spór. Od dziecka lubił zapach porannych gazet w domu i tak mu zostało do dzisiaj. Interesuje się geografią i nie smakują mu karpie.

Media Tygodnia
Ładowanie