Terlecki przyszedł do Sejmu a tu… Niespodzianka! OTO kto siedział obok prezesa. „Detronizacja” [WIDEO]
screen/ Sejm
Niespodzianka w Sejmie! Ryszard Terlecki nie usiadł na swoim stałym miejscu obok Jarosława Kaczyńskiego. Zajął je inny poseł. I nie jest to przypadek.
Niespodzianka w Sejmie
Kamery uchwyciły moment, gdy Ryszard Terlecki idzie przez salę plenarną w kierunku swojego stałego miejsca w Sejmie. Polityk PiS siedział w pierwszym rzędzie pod miejscem dla rządu, po prawej stronie Jarosława Kaczyńskiego. Trzecim kolegą w rzędzie był Mariusz Błaszczak. A więc sama śmietanka PiS.
W środę jednak miejsce Terleckiego było zajęte. Zajął je nie kto inny jak Przemysław Czarnek. Najwyraźniej zaliczył awans po tym, jak w sobotę Kaczyński ogłosił go kandydatem PiS na premiera. Na nagraniu, które udostępnił profil „Szkła Kontaktowego” na X, widać, jak Terlecki zamienia kilka słów z Kaczyńskim, po czym kieruje się do wolnego miejsca dopiero w czwartym rzędzie.
A kto to podsiadł Ryszarda Terleckiego? Były wicemarszałek Sejmu nie będzie już siedział obok Prezesa? pic.twitter.com/aNYRNNisIE
— Szkło Kontaktowe TVN24 (@SzkKontaktowe) March 11, 2026
– Detronizacja – napisała ironicznie w komentarzu Anna-Maria Żukowska. W sieci nie brakuje też podobnych postów internautów. „Gównażeria go podsiadła”, „Do oślej ławki marsz”, „Terlecki spadł do czwartej ligi” – czytamy. Co ciekawe, to Terlecki był bohaterem ostatniej głośnej afery wewnątrz PiS. Sebastian Kaleta uciszał go, gdy ten rozmawiał z dziennikarką o Zbigniewie Ziobrze. Zostało to źle przyjęte przez część polityków PiS. Doszło do kłótni i publicznego prania partyjnych brudów. Zainterweniować musiał prezes i pogroził poważnymi konsekwencjami za publiczne kłótnie.
Czarnek vs. Czarzasty
Przemysław Czarnek, wybraniec prezesa, poczuł się ważny i musiał jakoś odznaczyć swoją obecność na sali plenarnej. Wkroczył więc na mównicę i na początek popisał się znajomością niemieckiego.
– Panie marszałku… Chociaż ja nie wiem, czy „panie marszałku”, bo słyszałem, że pan odłożył prezydencki projekt ustawy o SAFE 0 proc. gdzieś na półkę, a chce pan dalej drążyć tę absurdalną niemiecką pożyczkę, więc może herr Kamerad, Genosse Czarzasty? – ironizował Czarnek. Potem opowiadał, że rolnicy jeżdżą traktorami i tankują „absurdalnie drogie paliwo”. Następnie wyciągnął plik dokumentów i krzyczał o swojej ustawie.
– Złożyliśmy projekt ustawy o obniżeniu VAT na paliwo, akcyzy na paliwo! A pan marszałek Czarzasty do konsultacji do 8 kwietnia skierował – grzmiał. – Koledzy z PSL-u przestańcie być popychadłami Czarzastego i Tuska! – krzyczał.
– Dziękuję bardzo, herr Czarnek – odpowiedział marszałek Czarzasty.