Polityka i Społeczeństwo

Ten prezydencki sondaż przeprowadzono aż na 8 tys. Polaków. W kampanii czeka nas prawdziwy horror!

Nowy sondaż zrealizowany przez Polska Press Grupę we współpracy z Ośrodkiem Badawczym Dobra Opinia pokazuje, że walka wyborcza będzie toczyła się do ostatnich chwil i dziś nic nie jest przesądzone w kwestii elekcji prezydenckiej. Wspomniane badanie przygotowano w dniach 10-14 lutego na reprezentatywnej kwotowo próbie 8000 dorosłych mieszkańców Polski metodą bezpośredniego wywiadu ankieterskiego.

Andrzej Duda może spać spokojnie, tylko jeśli chodzi o I turę. W niej dziś zagłosowałoby na niego 41,3 procent ankietowanych. Małgorzatę Kidawę-Błońską popiera 24,0 procent badanych; Roberta Biedronia – 11,2 procent; Szymona Hołownię – 10,0 procent; na Władysława Kosiniaka-Kamysza chce oddać głos 8,1 procent osób, a na Krzysztofa Bosaka jedynie 5,3 procent. W każdym razie wybory na pewno nie zakończą się – jak miało to miejsce równe 20 lat temu – na I turze. I to daje nadzieję na sukces kandydatom antyPiS-owskim.

Wyniki zaskakują?

Po pierwsze, czy powyższe liczby zaskakują? Właściwie nie. Duda dostaje dziś nadal premię za bycie prezydentem, zaś głosy kandydatce PO podbierają zapewne inni politycy opozycji. Zaskakują dobre wyniki Biedronia (po tylu „kłamstewkach”, jakie ma na koncie, i tak utrzymuje on wysokie poparcie) i Hołowni, któremu wpadka z pierwszym video wyborczym chyba nie zaszkodziła. Rozczarowaniem okazuje się Kosiniak-Kamysz (on miał być „drugim Tuskiem”, serio?) i Bosak, który z pozoru mógł liczyć na lepszy wynik.

Andrzej Duda kontra kandydaci opozycji

Najciekawiej robi się jednak, gdy przyjrzymy się danym dot. II tury.

Małgorzata Kidawa-Błońska dziś jeszcze przegrałaby z obecnym prezydentem, ale jej wynik jest niewiele niższy niż jego. Może liczyć na głosy 49,7 procent ankietowanych, zaś Duda tylko na 50,3 procent. Hołownia „robi” wynik w wysokości 49,6 procent głosów. Z kolei Władysław Kosiniak-Kamysz 49,2 procent, a Biedroń – 43,0 procent.

Jedynie Bosak otrzymał ze strony Dudy łomot. W II turze zagłosowałoby na niego jedynie 25,5 procent wyborców.

Co to oznacza?

Co to wszystko oznacza? Po pierwsze, ktokolwiek z kandydatów opozycji – poza Bosakiem – wejdzie to II tury ma spore szanse na sukces w walce z Dudą. Pamiętajmy, że w II turze każdy z tych polityków może liczyć na wsparcie pozostałych kontrkandydatów z I tury. Mówiąc prościej: głosy antypisowskie mogą skumulować się w „dogrywce” i doprowadzić do klęski obecnego prezydenta. Widzieliśmy to w czasie wyborów do Senatu.

Pamiętajmy, że na wyniki nowego badania nie miały jeszcze zapewne pełnego wpływu wydarzenia z Sejmu z czwartku (słynny już “f*ck” posłanki Lichockiej) i afera związana z „fanką” Dudy, która od paru dni zaskakuje media nowymi tweetami. Zmierzamy do tego, że kampania dopiero się rozpoczęła i Dudę dopiero czekają solidne ciosy od rywali. Jedno jest pewne: przed nami najważniejsze wybory prezydenckie od wielu lat. Może nawet od 1995 r.

Źródło: Polska Times

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Jacek Walewski

Pasjonat polityki i historii, ale też publicysta oraz promotor nowoczesnych technologii. W 2016 r. współorganizował pierwsze w Polsce (i w tej części Europy) konsultacje społeczne dot.cyfrowych walut w Sejmie. Aktywnie działa w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin. W latach 2016 - 2017 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Nowoczesnej w powiecie bielskim.

Media Tygodnia

Ładowanie